Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
138 postów 131 komentarzy

varietas vestis reginae

wawel - "Jesteśmy oceanem w nocy, wypełnionym poblaskami światła. Siedząc tu razem, jesteśmy przestrzenią między rybami a księżycem." [Dżalaluddin Rumi]

Główna idea PIS-u - tolerancja -metodycznie niszczy polskość

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wojna przeciw państwom narodowym

Nie "lewactwo",lecz główna idea PIS-u - t o l e r a n c j a - metodycznie niszczy polskość

image

 

MOTTO 

"O niczym bardziej dziś nie mówią jak o tolerancji politycznej, i tej ustanowienie jest najpierwszym życzeniem (...)".

"Opinie tak nierozsądne i szkodliwe [jak tolerancja] rozsiewają wszędzie i zawsze ziarna niezgody, zamieszek, schizmy i rewolucji".

[Stanisław Leszczyński (1677-1766)] 

 

 

Naród przeżywa okres wzburzenia i wzmożenia agresją pozanormatywnych mniejszości - homolobby, środowisk LGBT oraz szowinistycznych ataków pseudouczonych mniejszości żydowskiej. Totalna opozycja dokłada ataki na nasze tradycje, na NSZ. Próbujemy bronić, dzielniejsi z nas analizują, pokrzykują. Oczywiście warchoły mniejszościowe goszczone przez nas na naszej ziemi mają nasze pokrzyki tam, gdzie możemy J.J.Rousseau pocałować. To nie jest pole walki na pojedyncze akty bohaterstwa werbalnego. Acz są one ważne. Front walki o tożsamość narodową leży w obowiązku tych, co podają się za władzę. I tu leży Abderyta pogrzebany... Mamy to nieszczęście, że jesteśmy pod władaniem środowisk "wolnomyślicielskich" (w konserwatywnych szatach patriotyczno-katolickich). Główna linia frontu przebiega między "ideą" TOLERANCJI a tożsamością i siłą państwa narodowego i religii chrześcijańskiej, katolickiej. I tutaj partia rządząca ogłasza kapitulację, krzycząc, że walczy. Naczelną ideą partii PIS, jest stara socjalistyczna idea TOLERANCJI. Politycy i działacze PIS-u wszędzie gdzie się da chwalą się, ogłaszają panowanie, sławią, promują i realizują TOLERANCJĘ. I to jest tego środowiska główna zbrodnia wobec polskiej przyszłości. Skalę spustoszenia dokonanego przez JK i PIS ujrzymy w pełni za 5-10 lat. Ci, co dziś popierają tę partię, gdy Polska stanie na nogi - będą się wypierali i wstydzili swego poparcia dla wolnomyślicieli z PIS-u.

Mesjanistyczna idee fixe prezesa, prezydenta i premiera - wielokulturowa, tolerancyjna Rzeczpospolita - wprowadza stopniowo do Polski chaos, tumulty, zamieszki i pozwala rosnąć w siłę antypaństwowym mniejszościom kulturowym i etnicznym. Anachroniczna idea jagiellońska na próbach rekonstrukcji której ambicjonerzy z PIS-u chcą wjechać do historii jest w dzisiejszym czasie i obecnej sytuacji wodą na młyn potężnych środowisk, które wydały walkę państwom narodowym. Wolnomyśliciele i ignoranci z PIS-u wpychają nas na prostą drogę do upadku państwa narodowego, analogiczną do drogi Francji i Niemiec. Ataki na świątynie i kapłanów już w tym roku upodabniają się do wydarzeń i atmosfery we Francji. 

Ogromne hasło "tolerancja" w angielskiej Wiki wyprowadza rodowód idei tolerancji od - tak, zgadli państwo - od, oczywiście Żydów. Jak wiadomo w oświeceniu pojawili się pseudonaukowcy wywodzący, że WSZYSTKO pochodzi od Żydów (najstarszy język, najstarsza religia, filozofia etc.), nie powinno nas więc dziwić, że i tolerancja pierwszy raz w dziejach ukazała się wobec tej wyjątkowej nacji.

Spójrzmy w tekst: „król Cyrus Wielki uwolnił Żydów z niewoli w latach 539–530 p.n.e. i zezwolił na ich powrót do ojczyzny. Cyrus Wielki pomógł w odbudowie świętych miejsc różnych miast.” No i w ten sposób jesteśmy w domu. Angielska Wiki wszystko nam wykłada w rozbrajającej szczerości: tolerancja u swych korzeni, to po prostu pomoc Żydom, zwłaszcza w budowaniu miast i świątyń. W tej optyce mistrzami tolerancji okazują się Lech Kaczyński (zbudował Żydom świątynię o nazwie „Muzeum Polin”, kontynuuje to PIS budując świątynie religii holokaustu, czyli Muzeum Powstania w Getcie i mając w planach kolejne) oraz Donald Trump zapowiadający odbudowę tzw. trzeciej świątyni.

 

Tolerancję stosowaną widzimy w milionowych dotacjach ministrów Gowina i Glińskiego na pseudonaukowe akcje opluwania Polaków. W tej optyce tolerancja byłaby dawaniem milionów nietolerancyjnym mniejszościom na opluwanie i atakowanie hojnego narodu gospodarza.

 

W drugim wariancie tolerancja to wpuszczanie zwichrowanych grup antymoralnych do przedszkoli i szkół oraz wypuszczanie ich na ulice miast , otaczanie potężną ochroną służb porządkowych i tolerancyjne przymykanie oczu na ich prowokacje, zaczepki i profanacje.

 

Tolerancja genetycznie związana jest z religią. Ktoś dociekliwy powie, że dlatego, iż religia jest fundamentem tożsamości nacji żydowskiej gwarantującym jej przetrwanie. Wymuszanie tolerancji byłoby więc swego rodzaju makiaweliczną polityką zagraniczną diaspory żydowskiej. Makiaweliczną, gdyż jak od czasu Księgi Estery wiadomo tolerancja nie obowiązuje samych apostołów tolerancji, czyli Żydów.

 

Tolerancja w wersji nieżydowskiej, wersji europejskiej, oświeceniowej była zamaskowanym szczytnymi ideami (idea „ludzkości”) atakiem środowisk antychrześcijańskich na chrześcijaństwo a głównie na katolicyzm. I taką rolę spełnia dzisiaj – wróciła do swych korzeni. Wyjąwszy słuszne przeciwstawienie się stosowaniu okrutnych metod i przemocy wobec innowierców – cała reszta kompleksu „idei” i działań środowisk niosących tolerancję na sztandarach miała na celu – jak to zwięźle ujmuje Stanisław Leszczyński – podkopywanie porządku (anarchizacja życia społecznego) oraz propagowanie nieposłuszeństwa wobec władzy. Tolerancja osłabiała dominującą religię biorąc w obronę wszystkie herezje, sekty i grupy odszczepieńcze. Przy ścisłym związku dominującej religii z państwem – było to jednoczesne osłabianie państwowości. Przyjmując, że Żydzi mają wybitną inteligencję, nie możemy zauważyć, iż korzystając z niej błyskawicznie rozpoznali, że siłę dają państwu głównie dwie rzeczy: precyzyjnie narodowy charakter oraz jedna, preferowana religia państwowa wykluczająca tolerancję. Tolerancję natomiast sprzedają gojom w tysiącach sponsorowanych tomów na tysiącach katedr uniwersyteckich osłabiając państwa i narody w środku których żyją. Z ich punktu widzenia jest to optymalna strategia etnocentryczna, z punktu widzenia narodów i państw infekowanych dywersyjnymi pseudoideami (tolerancja, wielokulturowość, równość etc.) kupowanie tych idei, finansowanie ich z kieszeni podatników (jak w państwie multikulturowym PIS-u) jest samobójstwem narodu. Istnieje piękne słowo w polszczyźnie: narodożerstwo (kopia greckiego ethnophagia ). Rząd PIS i sam uprawia narodożerstwo i pracuje na rzecz łakomych międzynarodowych etnofagów. Zaprowadza tolerancję podmywającą tożsamość narodową i niszczącą katolicyzm. Tolerancję dla wszystkich z wyjątkiem... polskiej myśli narodowej. Bo tolerancja na miejsce proletariatu obrała sobie jako wehikuł wszelkie mniejszości. Mniejszości wszystkich krajów łączcie się! Za pośrednictwem NGO-osów i ich sponsorów.

 

Jakie są prawdziwe korzenie intelektualne pseudoidei tolerancji? "Człowiek jest miarą wszechrzeczy".  Ogólnikowy i fałszywy filozoficznie, agresywny frazes pustoszący umysły od samego początku uznany był na polu myśli klasycznej za niezwykle niebezpieczny protos pseudos, pierwszy i fundamentalny błąd implikujący potem całe łańcuchy (soryty) błędów, całe oceany „humanistycznego” bełkotu, za którym skryli się wszelkiej maści nihiliści, anarchiści, hedoniści, socjaliści i marksiści realizując pod jego kryszą swoje, internacjonalne interesy. Potężne zagrożenie ze strony tego paradygmatu spowodowało, że jego autor (sofista Protagoras z Abdery) wraz ze swoją pseudonauką został zaatakowany nie tylko przez Platona i Arystotelesa, ale nawet przez Demokryta z tejże samej Abdery. O tym, co implikuje przyjęcie za naczelną ideę tego pięknie brzmiącego zdania, że człowiek jest miarą wszystkich rzeczy, mówi trafnie Wiki: „Anthropos metron (człowiek miara) oznacza dla Protagorasa, że każdy człowiek jest sam dla siebie kryterium prawdy – wszystkie doznania zmysłowe i przeświadczenia danej osoby są dla niej prawdziwe. Ponieważ jednak ludzie się różnią, to pojęcie prawdy w znaczeniu obiektywnym nie ma sensu. Oznacza to całkowity relatywizm sądów – myśl tę za Protagorasem podjęli sceptycy.” W matriksowym świecie tolerancji istnieje tylko wyalienowana, ogłupiona, formowana w rozmaite "marsze" jednostka i widmowa "ludzkość". Nie ma stadium pośredniczącego, nie ma narodów jako nosicieli i realizatorów  boskiego planu wobec całej ludzkości. Godne uwagi jest, że król Stanisław Leszczyński w swym filozoficznym eseju „Niewiara pokonana zdrowym rozumem” (1760 r.) pisząc o nonsensie tolerancji doskonale wyłapuje owe korzenie sofistyczno-sceptyczne: „Nie dajmy się uwodzić tym powierzchownym umiarkowaniem i obojętnością pirroniczną” [od sceptyka Pyrrona z Elidy; przypis mój, wawel], bo – jak pisze Leszczyński dalej, jest to umiarkowanie, ta łagodność tolerancji tylko maską i przykryciem dla gwałtownej zawziętości skierowanej przeciwko religii katolickiej. Nowych sił dywersyjnej „idei” tolerancji dodał swoją „twórczością filozoficzną” "prymitywista", pierwszy hipis Jan Jakub Rousseau. Wyczuł to momentalnie król Stanisław Leszczyński pisząc eseje filozoficzne odpierające to francuskie barbarzyństwo (jeden esej odpowiadał bezpośrednio na "Rozprawę o naukach i sztukach" J.J.Rousseau)  niebezpiecznie chętnie witane przez – mówiąc żartobliwie – ówczesnych hi-pisowców.

 

Tolerancja to tylko „maska i przykrycie” dla osłabiania państwa, fanatycznego zwalczania religii katolickiej, te słowa króla Stanisława Leszczyńskiego najlepiej opisują maskujący POWÓD deklaracji dzisiejszego króla, czyli Prezesa, który na korzyść kampanii wyborczej powiedział sam o sobie: „jestem praktykującym katolikiem”.

 

Zakończmy więc kolejnym zdaniem króla Stanisława Leszczyńskiego na temat środowisk propagujących tolerancję, słowami prawdziwego króla, nie samozwańczego: „ Będzie więc przyjęta obłuda, hipokryzja, kłamstwo? Zostaną obojętnymi bluźnierstwa i świętokradztwa?" I dodajmy świetny opis krainy podbitej przez tolerancję pióra Teognisa z Megary : "Zaginął wstyd; pycha i bezczelność pokonały sprawiedliwość i panują nad ziemią (...) Miasto jest jeszcze miastem, ale ludność się zmieniła; niegdyś nie wiedzieli nic o prawach, spowici w kozie skóry przebywali niczym zwierzyna poza murami; ale teraz są szlachtą (...) a dawna szlachta - pospólstwem (...)".

 

 

 

image

Monografia (bibliograficzna) Prezydenta Opozycji i Papieża Tolerancji, przyjaciela domu Kaczyńskich, kolegi z pracy Jadwigi Kaczyńskiej, socjalisty i wolnomularza Jana Józefa Lipskiego autorstwa zafascynowanej nim matki braci Kaczyńskich, Jadwigi Kaczyńskiej. "W orbitę KOR-u wciągnął J.Kaczyńskiego J.J.Lipski".

image

Wolnomularsko-socjalistyczna hodowla "polskiej" opozycji. W fotelu Wielki Mistrz Mularz Lipski, na parapecie A.Michnik. 

image

J.Kaczyński odsłania w Starachowicach tablicę z nazwą ulicy Jadwigi Kaczyńskiej.

image

Główne hasło masonerii to "Tolerancja bez granic".

KOMENTARZE

  • @Autor
    Nie podoba mi się ujęcie.
    Tolerancja nie jest ideą - a tak tu została przedstawiona.

    O tolerancji można mówić przy ustalonej i dominującej idei cywilizacyjnej.
    Wtedy tolerancja odnosi się do przejawów odmiennych od istniejącej linii ideowej, ale nie sprzecznych (zwalczających) tę linię.
    Zachowania sprzeczne - są eliminowane, tak jak normalnego wroga.

    Tymczasem próbuje się nadać tolerancji znaczenie akceptacji dla zachowań i zdarzeń wrogich (tu: społeczeństwu polskiemu).

    Dawno już temu pisałem o konieczności przywracania właściwego znaczenia słów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:14:34
    "Nie podoba mi się ujęcie."

    Nawet wiem czemu ;).

    "O tolerancji można mówić przy ustalonej i dominującej idei cywilizacyjnej."

    Ja nie piszę o tolerancji w aspekcie postulowanego, przyszłościowego ustroju, tylko o tolerancji, którą każdego dnia przechwala się władza obecna.
  • @ Autor - 5*
    DK
  • @Autor - 5*
    Swietny artykol !!!! [ ..Ogólnikowy i fałszywy filozoficznie, agresywny frazes pustoszący umysły od samego początku uznany był na polu myśli klasycznej za niezwykle niebezpieczny protos pseudos, pierwszy i fundamentalny błąd implikujący potem całe łańcuchy (soryty) błędów, całe oceany „humanistycznego” bełkotu, za którym skryli się wszelkiej maści nihiliści, anarchiści, hedoniści, socjaliści i marksiści realizując pod jego kryszą swoje, internacjonalne interesy]. Od setek lat Narody chrześcijańskie sa poddane coraz bardziej bezwzglednemu i wszechobecnemu talmudycznemu terrorowi relatywizmowi prawdy.
    Protos pseudos dominandi.
  • Autor.
    Pomieszałeś w tym tekście "gówno z gliną", jak mawiał baca w Zakopcu i ostrzegał górala, że może mu wyjść milicjant!Porównywanie obecnej sytuacji politycznej w Polsce jest bez sensu i podpieranie się medrcami z zamierzchłych zasów nie ma żadnego sensu!!! PIS i jego ludzie są w pułapce wymagań Jewrokałchoza, który, w/g podpisanych traktatów, nie ŻADNYCH praw do wtrącania się w polskie reformy! Ponieważ Polska powoli podnosi się z kolan ekonomicznie i politycznie, to nie podoba się to tym, którzy finansują program NWO a teraz jest realizowany program 16-stu mędrców z Włoch, który mają nadzieję stworzyć Adin Jewrokałchoz,
    z jednym bankiem, armią i rządem!!! Ten kretyński pomysł jest realizowany przy pomocy rozwalania rodziny, tradycji, regligii itp!!! Ale to się nie uda, bo ludzie w różnych państwach zorientowali sie, "co jest grane" i dają mocy odpór tzw."reformatorom" i różnym Soroszom, którzy finansują te działania!!! PIS , po wygranych wyborach,dostanie mocny mandat od polaków i wtedy ukróci LGBT , obsceniczne marsze i zrealizuje najwaznejszy program, o który upomina się tzw."gówniana łopozycja"- czyli CELA +!!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031