Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
138 postów 131 komentarzy

varietas vestis reginae

wawel - "Jesteśmy oceanem w nocy, wypełnionym poblaskami światła. Siedząc tu razem, jesteśmy przestrzenią między rybami a księżycem." [Dżalaluddin Rumi]

Sensacja - PIS deklaruje się jako lewica i socjaliści

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Partia PIS ogłasza socjalistyczną deklarację wiary na chwilę zdejmując prawicową maskę...

MOTTO 

"Tuliusz mówi, że najlepiej ukryta jest ta pułapka, która ma pozór czegoś użytecznego. Mistrz doda, iż drewniany koń zwiódł Trojan, gdyż przybrał postać ich bogini Minerwy".

[Brunetto Latini]

 

I

Czy od tego momentu sympatycy i zwolennicy PIS-u zaczną rozróżniać między lewicą i lewactwem? Lewicą nazywając swoją partię a lewactwem resztę czerwonych? Czy wybiorą może prostsze rozwiązanie dokonując psychologicznego wyparcia?

Mało komentowana i prawie niezauważona przeszła informacja o socjalistycznej deklaracji wiary premiera składającego ją nie w swoim imieniu, lecz całej partii na spotkaniu się z wyborcami w Siemianowicach Śląskich 21.07.2019. Jest to ten unikalny moment, gdy z ust premiera słyszysz parę słów prawdy. Wiele osób, które nie mogło zorientować się z jakiego rodzaju hybrydą ma tu do czynienia - ucieszyła ta wiadomość. Inni zaś wstydliwie milczą teraz, bo nie słuchali głosów wołających na puszczy, tylko powtarzali mantry o prawicowości swoich wybrańców, o obronie prawicowych wartości rzekomo zapewnianej im i państwu przez PIS. Otóż okazało się, że PIS nie tylko niczego nie obroni z kanonu aksjologicznego prawicy - lecz działa i będzie działał w zupełnie przeciwnym kierunku.

Co dla każdego człowieku myślącego (gatunek na wymarciu pośród kibiców partyjnych) było oczywiste, to dla ludzi zaślepionych sofistyką partyjną z obu stron i swoimi marzeniami jest zaskoczeniem. Przecież od długiego czasu było widać owłosione nogi wystające spod kołdry ogłaszającej się wierną (prawicy) niewiasty pisowskiej i nie tylko naiwni kupowali tłumaczenia, że “Kochanie, nie jest tak, jak myślisz, te nogi nic nie znaczą.” Znaczą. To nie tylko akcydens tej partii, to jej najgłębsza istota, której dalsze ukrywanie nie byłoby już możliwe. Ale nie łudźmy się, że partyjna wierchuszka od tego momentu zacznie mówić prawdę i to, co faktycznie myśli. To nie ten sort. Człowiek hiperprzebiegły, jakim jest premier od urodzenia, wybrał ten moment, moment UJAWNIENIA PRAWDY świadomie, gdyż będzie chciał ugrać parę procent na elektoracie socjalizujących elektoratów dwóch z zawiązujących się koalicji. Gdy za parę dni wyciągnie łapczywą dłoń po elektorat trzeciej koalicji (”centrowej”), zmieni retorykę na “wybór środka”. Ale faktu publicznego przyznania się do socjalizmu, od którego Polska tyle wycierpiała - nic już nie wycofa. Kości zostały rzucone. Zapamiętajmy ten dzień i te słowa. Takich rzeczy się nie zapomina i nie wybacza. Socjaliści z dyndającymi u pasa maskami prawicy i centrum. Zaiste, kto uwierzył im, to dyndała. Georges Dandin... Żołnierz "samochciał".

Oczywiście będą wstawiać w tę czerwoną tkań łaty z “narodu” i “Chrystusa”. Ci, którzy z narodem mają - co do miligrama - tyle samo wspólnego, co i z Chrystusem. Przebiegłe lisy. Tak kiedyś nazwał Geremka Herling-Grudziński. I tak trzeba określać obecnie rządzących. Kto się przed tym wstrzymuje składając na ołtarzu prawdy i ostrego widzenia zaklęcia o “mniejszym złu” i “braku alternatywy” - sam sobie jest winny. Jak w czasach opowiadania się za Wałęsą i dwiema (sic!) kadencjami Kwaśniewskiego. Lisia demokracja gubi Polskę od 30 lat i spora część z nas daje na to przyzwolenie. Jak mówił Norwid, naród, który się nie oburza, skazuje się na gnicie.

Po wyciągnięciu łapy po socjalistów i za parę tygodni po centrowców - przed samymi wyborami ten chwytliwy, socjalistyczny narząd narząd wyciągnie się po resztki elektoratu narodowego. I usłyszymy wtedy parę tromtadracji o “narodzie polskim”, “Chrystusie” i “chrześcijaństwie”. O takich właśnie “półpolakach” napisał kiedyś artykuł Dmowski.

Niektórzy zaś, ci trochę więcej czasu dziennie poświęcający na refleksję, niż reszta, powiedzą: No i co w tym złego? Przecież już w zeszłym roku wróżono, że PIS będzie szedł w kierunku chrześcijańskiej demokracji (najlepiej, nazywanej “chadecją”, bo wtedy niemiła “wrogim elitom rządzącym Europą” [copyright: Guillaume Durocher] nazwa chrześcijanstwo znika z pola widzenia). Cóż odpowiedzieć takim półmyślom? Chadecja to tylko przemyślna mutacja lewicy, socjalizmu. Nie tylko rozkładająca myśli tych nielicznych jeszcze myślących, lecz od wewnątrz unicestwiająca chrześcijaństwo. Wystarczy przypomnieć, że encyklika Leona XIII “Graves de Communi” zabraniała używania połączenia “chrześcijańska demokracja”.

Czy jest więc PIS zwykła partią władzy, jak przyjęło się nazywać partie bezideowe, kameleonowe, plazmatyczne i meduzoidalne, czyli tak, jak sami tej partii zwolennicy nazywali PO? Oczywiście, że jest partią władzy, bezideową. Socjalistyczna partia władzy z przypiętymi do pasa maskami centrum i prawicy. Wybitne w swej klasie lisy. Międzynarodowi patrioci dostępu do fruktów.

“Partia władzy” to adekwatne określenie tej ideologicznej koterii, lecz nieco rozmywające zagrożenia płynące z wszelakich uzurpacji i rozsiewania deformacji poznawczych i etycznych przez tych konkretnie polityków, o których jest ten tekst. Jest to partia podmiany pojęć, żonglowania nazwami bez pokrycia (abstrahuję tu od żonglowania obietnicami bez pokrycia) i tasowania w ręku użytecznych wyborczo wytartych postmarksistowskich żetonów (wolność, równość, jedność, tolerancja etc.) rzekomo będącymi ideami i apetycznie (dla trzonu wyborczego) okraszonych Chrystusem. Partia pomieszania pojęć i świadomego ogłupiania narodu i prostych ludzi. Kim trzeba być i co sobą reprezentować pośród pracowników mediów, czy np. szkolnictwa, by dawać mandat takiej przebiegłej i cynicznej koterii i by ją publicznie uwiarygadniać? Nawet pośród blogerów (i to jest moje największe rozczarowanie), którzy teoretycznie wolni winni być od partyjnej stadności - ze świecą szukać tych, którzy widzą zachodzącą i przyszłą wielowymiarową dewastację państwa i narodu czynioną radośnie przez na wpół zamaskowanych socjalistów z PIS-u. A przecież zdolność przewidywania powinna być jedną z najważniejszych składowych inteligencji, zarówno rozumianej jako część władz umysłowych, jak i pojętej jako warstwa społeczna…

Wśród politologów o partiach tego typu przyjęło się mówić “partia świętego Mikołaja”. Zastanów się czytelniku, czy nie masz narzuconego na głowę worka św.Mikołaja, po to, byś dał się prowadzić, jak ślepy kulawemu prosto do rowu. Politolodzy są też zgodni co do tego, że partie św. Mikołaja uzyskują krótkotrwale duże poparcie społeczne. Ale ponieważ ich los, jak to z socjalistami bywa zależny jest od zewnętrznej koniunktury (hossa i bessa są przecież jak dwa psy ganiające się wzajem po trawniku) i tego, kiedy skończą się społeczne pieniądze - to na ten tłum z workami na głowach nieuchronnie czeka - jak piszą znawcy demokratycznych zboczeń - przepaść. Taką w jaką leci obecnie Szwecja zdewastowana ekonomicznie, kulturowo, intelektualnie i tożsamościowo. Mistrz i mentor braci Kaczyńskich oraz przyjaciel domu i fascynacja Jadwigi Kaczyńskiej, socjalista, wolnomularz i wybudziciel loży “Kopernik”, Jan Józef Lipski w polemice ze Stefanem Kisielewskim właśnie Szwecję stawia za wzór do naśladowania dla Polski. Ponieważ Mikołaje szwedzcy już lecą w przepaść wraz z socjalistycznie i neomarksistowsko sformatowanym narodem tolerancji, to nasze liski czarowne czerwone - chcąc ocalić autorytet (pozór autorytetu) ojca założyciela IV RP, Lipskiego, chociaż idą i nas prowadzą krok w krok za Szwecją, to wywiesiły na sztandar… Irlandię. Mądry zacznie skręcać się ze śmiechu, głupi uwierzy i się zachwyci, bo nie jest głupi panem nad zepsuciem rozumu swego.

Uwagę o głupim i jego rozumie, wbrew pozorom kieruję nie pod adresem zwykłych ludzi, lecz tych, co liznęli nauk wszelakich, raz jednych, a raz takich i tych prostych, bardziej dobrodusznych, za których los ponoszą przecież część odpowiedzialności we wspólnocie, jaką winno być państwo - nie ostrzegają. Żyją odizolowani i dyspozycyjni na swoim owoconośnym szczebelku wasalnej drabiny. Ludziom niewykształconym - porzuconym, osieroconym duchowo, pozostawionym na pastwę rządzącego, agresywnego cynizmu - trudno jest rozeznać się w obcym ich jasnym zasadom, biologicznym świecie mimikry, gdzie często - jak zauważyli Seneka i Izydor z Sewilli - wady kryją się pod imionami cnót: szalona zuchwałość ukrywa się pod pozorem męstwa, tchórzostwo zwie się umiarkowaniem, a tchórza uważa się za roztropnego. Są wady podobne do zalet, które niebezpiecznie zwodzą postępujących za nimi ludzi dlatego, iż okrywają się płaszczykiem cnót: i tak pod płaszczykiem sprawiedliwości działa okrucieństwo, a gnuśność nazywana jest dobrodusznością.

 

II

Nie wiedzieć czemu ostatnio celnie zabrał głos nieprzewidywalny Jerzy Targalski. Trzeba zanotować jego głos, bo trafnie “ustrzelił” kilka cech cynicznych, rządowych socjalistów: “Jeżeli PiS zdecyduje się wreszcie na podjęcie działań, np. wypowiedzenie konwencji stambulskiej to nie będzie uzasadnienia [dla dalszego - pod płaszczykiem tolerancji skrywającym najzwyklejsze tchórzostwo - dopuszczania “agresji ideolo” gender i LGBT]. Trzeba podjąć zdecydowane działania, a nie tylko gadać, że jestem przeciw, ale jednocześnie otwierać drzwi na te wszystkie dewiacje. (...) Trzeba zlikwidować katedry genderyzmu na Uniwersytetach, to nie jest żadna nauka, to jest aberracja umysłowa.” Tyle Targalski. Tym razem trafnie. Choć zarazem w sposób niezamierzony - humorystycznie. Dlaczego? Gdyż trzeba mieć nieziemskie poczucie humoru, by dopuszczać w ogóle możliwość podjęcia przemyślanych, długofalowych i wymagających odwagi działań od partii pozorantów, tchórzy i cyników. A dodając do tego konieczność przeciwstawienia się silnym lobbies, europejskiemu mainstreamowi, własnym dogmatom socjalizmu i socjalistycznej religii tolerancjonizmu - oczekiwanie metamorfozy w tym przypadku, gdy ktoś musiałby się owidiuszowo przemienić w kogoś zaprzeczającego swojej naturze i istocie jawi się tu jako wręcz surrealne poczucie humoru pana Jerzego. Ale nie postępy socjalistycznej ideologii gender są tu głównym wątkiem. To tylko jeden z aspektów rządzącego Polską potomstwa Engelsów, Lasalle`ów i Lipskich, aczkolwiek - nie przeczę - destruujący wielopoziomowo moralność, kulturę, państwo i tożsamość narodu.

 

Na wieść o tym, że jedyną ideą, do której zdolni są nasi rządzący jest socjalizm nie zachowujmy się jak urodzeni niewolnicy godzący się na swój los i nie doszukujmy się w socjalizmie tego, czego nigdy w nim nie było i nie będzie poprzez porównywanie go z komunizmem i cieszenie się, że nie dekretują nam komunizmu. To tak jakby rodzina zamordowanego cieszyła się, że go powieszono a nie rozstrzelano, bo jest w lepszym stanie. Ofiary socjalizmu wołają o tę samą pomstę do nieba, co ofiary komunizmu. Komunizm i socjalizm to dwaj bracia jednego ojca, to samo złodziejskie nasienie. Tak przez nas przeklinany i potępiany marksizm kulturowy z jego marszem przez instytucje to nic innego jak permutacja socjalizmu. Dlatego socjaliści z PIS-u nigdy go nie zwalczą, ba, nawet próby podjęcia walki z nim nie podejmą hamowani przez inkoroporowany w ich umysły socjalistyczny dogmat wszechtolerancji.

 

Marsz LGBT przez nasze przedszkola, szkoły, miasta i media oraz przez niekończące się próżne dyskusje, marsz gender przez nasze uczelnie, marsz etatyzmu, nepotyzmu i rozbuchanego fiskalizmu przez nasze państwo i urzędy, degeneracja nauk humanistycznych poprzez socjalistyczną religię humanitaryzmu, profanacja rzeczy dla nas świętych - nigdy nie ustaną, lecz zgodnie z zasadą okna Overtona będą się potęgować i robić przerzuty, bo pozwalamy sobą rządzić różnego autoramentu i różnych barw partyjnych umysłowym dziedzicom barbarzyńskich ojców zalożycieli komunizmu, socjalizmu i socjaldemokracji. Głosując za jednym a biadając nad drugim (inwazja marksizmu kulturowego) urągamy logice i swojej własnej rozumności. Urągając i biadając w takim tyglu własnych sprzeczności, w takim braku samoświadomości - dajemy publiczne widowisko pełne wstydu i zgorszenia, uczące postronnych obserwatorów bezradności i bezbronności. Nie ma gorszej przewiny wobec członków tej samej wspólnoty państwowej. Cynicy u steru i w mediach - niczym potężna fabryka - produkują na najniższym pokładzie nawy państwowej miliony zdezorientowanych, miliony zalęknionych. Ustroje państwowe rządzone przez tego typu cyniczne socjalistyczne koterie, jak pisał już de Tocqueville, przekształcają obywateli w “pilne, bojaźliwe zwierzątka”. Powtórzę: Nie ma gorszej przewiny wobec członków tej samej wspólnoty państwowej. W czasach zaś takich jak dzisiejsze, czyli wymagających, jak nigdy, orientacji, intelektu i odwagi przewina taka staje się dwakroć wielka. Także wobec następnych pokoleń.

Jeden z filozofów ujął to tak: “Królowie państw nieświadomych podobni są do swoich państw”. Z kontekstu przemyśleń owego mędrca w mocy pozostaje też odwrócenie tego twierdzenia: “Poprzez zgodę na pozostawanie pod brzemieniem nieświadomych władców - państwa pogłębiają swoją własną nieświadomość i słabość oraz przywołują kolejne, coraz to większe niepowodzenia.” Takie wszak będą rzeczypospolite, jakie ich władców cele, ideały i horyzonty myślowe. Tak będą owe rzeczypospolite marne, jak wybitny będzie stopień cynizmu tych władców i ich martwych myślowo frakcji, żerujących na dobrodusznej naiwności szerokich mas rzuconych na pastwę skrajnej demokracji, niszczącej ich z powodu osierocenia przez środowiska zajmujące miejsca, które powinny przysługiwać prawdziwym elitom dzielności. Dusza cynika jest martwa. Jak pisał Latini: “dusza człowieka pozornie dobrego przypomina ciało bez życia”. A gdy ster państwowy dzierżą ludzie bez życia, to i państwo całe martwieje toczone przez zwołujące się na ucztę choroby.

 

 

 

KOMENTARZE

  • Szanowny Autor napisał:
    "Po wyciągnięciu łapy po socjalistów i za parę tygodni po centrowców - przed samymi wyborami ten chwytliwy, socjalistyczny narząd narząd wyciągnie się po resztki elektoratu narodowego. I usłyszymy wtedy parę tromtadracji o “narodzie polskim”, “Chrystusie” i “chrześcijaństwie”. O takich właśnie “półpolakach” napisał kiedyś artykuł Dmowski." /Wawel/

    Pragnę zaznaczyć, że z głównym przesłaniem notki całkowicie się nie zgadzam, a w szczególności szokuje mnie powyższy fragment i to nie tylko przez użycie określenia "narząd narząd".

    Socjaliści, proszę nie mylić z neoliberałami, są po stronie partii PiS już od dawna. Partia nie wyciągała po nich swoich łap, to raczej socjaliści z własnej inicjatywy poparli program PiS. Dokonało się to na zasadzie pragmatycznej, pozytywnej oceny tego, co jest dobre dla narodu. Ideologiczne różnice zostały potraktowane drugorzędnie, ponieważ sytuacja tego wymagała.
  • @AgnieszkaS 18:45:36
    Witam Szanowną komentatorkę,
    "i to nie tylko przez użycie określenia "narząd narząd" - powodów, dalibóg, najmniejszych nie widzę do szokowania. Dittografia to przecież, Szanowna Pani, najzwyklejsza. "Chwytliwa ręka' jak to ręka. Szuka sakiewek, jak na obrazie Boscha "Kuglarz".

    Dalej: "po socjalistów"
    Chodzi, domyślnie, oczywiście o elektorat socjalistów, nie o nich samych.

    "z głównym przesłaniem notki całkowicie się nie zgadzam"
    O mój Boże! A toż by ci dopiero był świat, co by wszyscy się zgadzali z przesłaniami wszystkich tekstów...

    Jedno mnie ciekawi, jak by Pani sformułowała to "główne przesłanie notki"?
    Bo być może, że rozumiemy je odrębnie.

    A może być tak, że uważa Pani za normalne, że Zjednoczona Prawica to...Lewica :). Wszystko może być...

    Pozdrowienia dla Pani
  • @AgnieszkaS 18:45:36
    Wymowa tekstu może być dla Pani bulwersująca być może z powodu nieznajomości tekstów wprowadzających. Sugerowałbym na początek: https://wawel.neon24.pl/post/149226,polska-bez-polski-dwoje-dzieci-trockistowskiej-wilczycy
    oraz:
    https://rzadwygnanyrp.wordpress.com/2018/09/11/kabala-dobrodusznosc-i-sztuka-wojny-czyli-politycy-pis-u-i-czarodziejski-plaszcz/
    no i nie zaszkodziłby ten:
    https://rzadwygnanyrp.wordpress.com/2018/09/12/pis-wobec-zydowskich-ngo-takich-jak-bb-adl-ajc-czyli-trzyglowy-smok-drobnej-zmiany/
  • @AgnieszkaS 18:45:36
    W dyskusji na innym portalu odpisałem komuś podając kilka faktów związanych z genealogią pisowskiego socjalizmu. Wkleję je tu, bo jestem ciekaw refleksji Pani nad tymi faktami:

    Przede wszystkim PIS to dziecko KOR-u, a KOR wg słów samego Edelmana to kontynuacja żydowskiego Bundu. Bund zaś, jak pewnie wiesz, to lewicowo-socjalistyczna partia ("demokratyczny marksizm"), socjaldemokraci i mienszewicy. Z drugiej zaś strony PIS bardzo chciałby uchodzić za kontynuację polsko-żydowskiej partii jaką był PPS. PPS podobnie jak PIS zakładany był przez mix osób pochodzenia żydowskiego i polskiego. Nawet program PPS-u stworzył Salomon Naftali Mendelson. Promotorem doktoranta J.Kaczyńskiego był lewicowiec Stanisław Ehrlich, syn Salomona i wnuk syjonisty Jakuba Ehrlicha. Tak toczy się ten - parafrazując Woltera - przewidywalny i hermetyczny światek.

    Nie do pozazdroszczenia jest natomiast sytuacja zwolenników PIS-u. Metaforycznie ich historię opisuje scenariusz Neila Jordana do wcale niezłego filmu "Gra pozorów" (kto widział, to wie o czym mówię). Akcja toczy się w kręgu IRA, może stąd ta Irlandia na sztandarach PIS-u :)).

    W epoce PIS-u są podobieństwa "rekonstrukcyjne" do epoki Gierka, do jego rządów. Ale raczej jako pastisz (np. zamiast Fiata opowieści dziwnej treści o dronach, bateriach do elektrycznych samochodów i przedlicealne opowieści kreatywnego księgowego MM, że do końca 2019 r. będzie 100 tys. mieszkań w budowie). I do tego ten kostium prawicy :). Monty Python wszechrekonstrukcji.

    - koniec komentarzy przeniesionych.

    I co Pani sądzi, o takiej genezie socjalizmu Zjednoczonej "Prawicy"?
  • @wawel 06:51:04
    "Przede wszystkim PIS to dziecko KOR-u, a KOR wg słów samego Edelmana to kontynuacja żydowskiego Bundu."

    Jednym z KOR-u to jest tam Macierewicz. KOR to był Michnik, Kuroń, Lipski itd ...
  • @Pedant 08:39:51
    Witam Szanownego Pana,
    "Jednym z KOR-u to jest tam Macierewicz"
    Zapewne miał Pan napisać "jedynym" a nie jednym. Ale wydaje się, że to też nie jest tak. We wszystkich biografiach obu braci wymienia się jako "współpracowników" (czy inne tego typu określenie) KOR-u.
    Zresztą nie o ścisłą przynależność formalną tu chodzi. Ważne są niepisane pryncypia, duch, mentorzy, kierunek, mentalność środowiskowa etc., etc.
    Walki w obrębie pogrobowców KOR-u i okrągłego stołu to kłótnie, zapiekłe w rodzinie, jak między mienszewikami i bolszewikami.
    BUND to mienszewicy.
  • @AgnieszkaS 18:45:36
    Dittografia już usunięta, by nie odwracać uwagi tak skrupulatnych jak Szanowna Pani - czytelniczek.

    Dziękuję za zwrócenie uwagi
  • @wawel 09:10:38
    "We wszystkich biografiach obu braci wymienia się jako "współpracowników" (czy inne tego typu określenie) KOR-u. "

    Co z tego wynika?
  • @Pedant 09:16:33
    Mnóstwo rzeczy. Np.:
    https://www.youtube.com/watch?v=xVYcAWkmkFM&t=830s

    oraz takie:

    https://www.youtube.com/watch?v=rX1ENjkrNMs
  • "Marksizm kulturowy" TO ANI NIE MARKSIZM ANI NIE SOCJALIZM
    //Ale faktu publicznego przyznania się do socjalizmu, od którego Polska tyle wycierpiała - nic już nie wycofa.//

    "od którego Polska tyle wycierpiała" - Pan raczy żartować czy też żartować z czytelnika? "Socjalizm" wyciągnął naród polski z nędzy, w której ten żył w II RP, wykształcił ludzi, którzy w II RP byliby analfabetami i robili na pańskim polu, mieszkając w czworakach, bo na nic więcej ich nie byłoby stać. "Socjalizm" zbudował więcej zakładów przemysłowych, osiedli mieszkaniowych, szkół, szpitali i czego jeszcze tylko Pan chce - tyle, że w porównaniu z II RP są to liczby kosmiczne, niewyobrażalne. Z podstawową RÓŻNICĄ - wszystko co wybudowano było własnością NARODU POLSKIEGO. W II RP dominowała własność OBCA - także nędznych klitek wynajmowanych Polakom pracujących w OBCYCH fabrykach.

    Teraz można się zastanawiać - jeśli naród polski skorzystał na "socjalizmie" materialnie, intelektualnie, demograficznie, a PANA "Polska" "tyle wycierpiała" od "socjalizmu", to CZYM JEST TA PANA "Polska" w odróżnieniu od narodu polskiego?

    Jak się dobrze zastanowić, to jedyna potrzebna zmiana w ustroju PRL powinna polegać na dopisaniu przed "socjalizm realny" słowa "narodowy", co oznaczałoby jedynie POLONIZACJĘ STRUKTUR WŁADZY.

    Pan, jak się wydaje, miesza "socjalizm ekonomiczny" z tym, co samozwańcze środowiska "narodowe" i realnie lub deklaratywnie katolickie w III RP nazywają "marksizmem kulturowym", który faktycznie zniszczył Szwecję. Tylko "marksizm kulturowy" szkoły frankfurckiej zajmuje się emancypacją kobiet, mniejszości etnicznych, seksualnych i jakich tam jeszcze i destrukcją obyczajową (co Pan określa mianem "religii tolerancjonizmu"), a nie - własnością środków produkcji i centralnym planowaniem (komunizm, socjalizm realny) czy ekonomią dobrobytu / redsystrybucją (kapitalizm). Żeby było jasne - polityka sprowadzania i utrzymywania na koszt państwa imigrantów (najnowsze "dziecko" Pana "religii tolerancjonizmu") nijak się ma do socjalizmu, mimo, że to jakaś forma redystrybucji.

    Z nacjonalistycznego punktu widzenia - nie ma żadnego problemu z zaakceptowaniem rozwiązań "socjalistycznych" czy "komunistyczniych" w obszarze ekonomicznym, jeśli tylko te rozwiązania służą interesowi narodu. To, co robi PiS, a Pan nazywa "socjalizmem", to tylko NIEPRZEMYŚLANE ROZDAWNICTWO zorientowane na korupcję wyborców, nie do pomyślenia w "realnym socjalizmie".

    //Ofiary socjalizmu wołają o tę samą pomstę do nieba, co ofiary komunizmu. Komunizm i socjalizm to dwaj bracia jednego ojca, to samo złodziejskie nasienie. Tak przez nas przeklinany i potępiany marksizm kulturowy z jego marszem przez instytucje to nic innego jak permutacja socjalizmu.//
    Przykro mi to pisać, ale zdradza Pan objawy utraty kontaktu z materią o której Pan się wypowiada. Bezkrytycznie połyka Pan narrację, która (w sposób PLANOWY) kompletnie wykoleiła debatę publiczną na Zachodzie. Nie, marksistowska analiza ekonomiczna i powstałe na jej bazie koncepcje zarządzania gospodarką narodową (państwowa własność środków produkcji, centralne planowanie znane z "socjalizmu realnego") nie mają nic wspólnego z feminizmem, LGBT, multikulti i "religią tolerancjonizmu", sprzedawanymi współcześnie w państwach KAPITALISTYCZNYCH rozmaitym IDIOTOM jako "socjalizm". Panu, tak jak innym, podmieniono desygnaty słów i się Pan nie nawet nie POŁAPAŁ ... a przecież "szlachectwo zobowiązuje" ... Rozumie Pan chociaż teraz, po tych moich uwagach, w jaki sposób Pana oszukano i w jakim celu?
  • @Światowid 10:56:02
    Czy uważa Pan, że rozwiązania zrodzone z "marksistowskiej analizy ekonomicznej" powinny być zastosowane w Polsce?
  • @wawel 11:04:48
    Jedno zdanie, w dodatku - pytanie - to ciut mało jako odpowiedź na dość obszerny komentarz. W dodatku pytanie zdradzające brak zrozumienia, czym jest III RP w porównaniu z PRL z punktu widzenia interesu narodowego ...

    Niech Pan zacznie patrzeć na OWOCE a nie na NAZWY (i skojarzone z nimi dla takich jak Pan EMOCJE ...), to Pan będzie miał mniejsze problemy z rozpoznawaniem natury zjawisk.

    Odpowiem Panu na początek pytaniem - czy obecnie stosowane rozwiązania, wynikające z KAPITALISTYCZNEJ analizy ekonomicznej lepiej służą NARODOWI POLSKIEMU niż PRL i jego //rozwiązania zrodzone z "marksistowskiej analizy ekonomicznej"// ? W którym obszarze?
  • @Światowid 11:13:55
    Skłaniam się ku takiej optyce:

    "Autor ,,Gospodarki Narodowej” nie zgadza się również na sztywny wybór pomiędzy wolną gospodarką, a gospodarką planowaną. Twierdzi natomiast, że ,,ustrojów zdecydowanie nastawionych na jeden lub drugi system było w historii bardzo niewiele, przeważały natomiast stale ustroje mieszane, o zmiennej proporcji elementów wolnych i planowych”.

    "Zdaniem autora ,,Gospodarki Narodowej” musimy dokonać innego wyboru: albo materializm, albo ustrój narodowy. Według tej koncepcji ,,materializmem” będzie każdy ustrój, który pomija kwestie etyczne, a we własności widzi ,,jedynie narzędzie do zdobywania zysków”.

    W tych cytatach mowa jest o koncepcji Doboszyńskiego.
  • @wawel 09:10:38
    O ile pamiętam, KOR to Maciarewicz, Najmski, i Lipski, w tej kolejności.
  • @Światowid 11:04:08
    +
  • @wawel 11:35:44
    Doboszyński to prehistoria. Ale nawet parcelacja latyfundiów i nacjonalizacja przedsiębiorstw postulowana przez ONR (1934, program ONR, potem np. teksty W. Zaleskiego, program "Falangi"), mimo odżegnywania się od "materializmu prowadziły do ustroju ekonomicznego PRL (gospodarstwa rodzinne, prywatne i spółdzielcze rzemiosło, ale przemysł państwowy). Dobrze to zrozumiał np. B. Piasecki, tylko o parę lat za późno ... Sensowne zarządzanie znacjonalizowanym przemysłem jest możliwe tylko w gospodarce centralnie planowanej (kapitalistyczne korporacje to też GOSPODARKI CENTRALNIE PLANOWANE!).

    Proszę zwrócić uwagę na to, że UCIEKŁ Pan od przemyślenia kwestii, że BEZMYŚLNIE krytykował Pan "socjalizm" en bloc, w cytowanie Doboszyńskiego. Pana ucieczka polegała na tym, że ja zapytałem o to, co było korzystniejsze dla narodu polskiego:

    ///czy obecnie stosowane rozwiązania, wynikające z KAPITALISTYCZNEJ analizy ekonomicznej lepiej służą NARODOWI POLSKIEMU niż PRL i jego //rozwiązania zrodzone z "marksistowskiej analizy ekonomicznej"// ? W którym obszarze?///

    a Pan ODMÓWIŁ dokonania WYBORU JEDNEJ Z DWÓCH OPCJI. To jest intelektualna nieuczciwość wobec mnie (i czytelników), czy SAMOOSZUSTWO?
  • @Światowid 12:00:32
    1. notka nie jest o ekonomii
    2. jedynym bardziej konkretnym odniesieniem jest krytyczne do szwedzkiej koncepcji państwa opiekuńczego i do czego to dzisiaj doprowadziło
    3. materializm w cytacie z recenzji książki Doboszyńskiego dotyczy wymiaru etycznego, z czego oczywiście wynika kształt gospodarczy
    4. marksizm kulturowy wynika w prostej linii (aparaturze pojęciowej, zakładanych celach jednostkowych i społecznych etc.) z marksizmu (jest rozwinięciem i permutacją aksjomatycznych elementów dwóch systemów: Marksa i Freuda)
    5. jeśli jest Pan zagorzałym zwolennikiem gospodarki centralnie planowanej, to samo już to zawęża możliwość dyskutowanych z Panem zagadnień, bo nie jest już Pan poszukującym, a tym, który znalazł i broni przyjętego systemu - nie mówię, że mnie nie ciekawi Pańskie ujęcie, ale wymiana krótkich komentarzy, to nie miejsce i forma, tym bardziej między tym, co znalazł, a tym, co szuka. Jeśli Pan napiszę obszerną pracę o zasadach postulowanej przez Pana koncepcji i o tym, jak się ona ma do tez Marksa - chętnie przeczytam
  • Dyskusja trochę nie na temat.
    Bo czy ważne jest to kto głosi idee czy ważna jest treść idei ?
    To treść idei decyduje o jej wartości a nie to kto ją głosi.
    Co do socjalizmu ..to może mieć on różny wymiar, postać mechanizmy... ale jest konieczny w każdym państwie.
    Bo co to jest państwo (suwerenne nie czyjaś kolonia).
    Państwo to organizacja Narodu zamieszkującego dane terytorium.
    Państwo to przedstawicielstwo interesów tego Narodu i na zewnątrz i do wewnątrz.
    Z powyższego wynikają zadania dla państwa.
    Ogólnie te zadania polegają by "wszędzie" w Państwie było "zielono", dostatnio, pomyślnie... a jak jest w dzikich krajach (neoliberalnych, w koloniach) dla jednych (wyzyskiwaczy, okupantów) zielono, kolorowo a dla całej reszty jałowo, pustynnie bez perspektyw, pod górkę..
    Tu pojęcie "wszędzie" oznacza nie tylko geografię "geograficzną" ale również geografię społeczną.

    Rolą państwa jest takie przekierowywanie strumieni pieniędzy by "wszędzie" było zielono i dostatnio.
    Oznacza to ze rejony bogatsze muszą składać się na "socjal" dla regionów uboższych. Obywatele bogatsi muszą składać się na socjal dla tych biedniejszych... bo wszędzie ma być "zielono".

    Oczywiście socjal może być konstruktywny, stymulujący jaki i destruktywny.
    Socjal konstruktywny to np 500+ (prokreacja bardzo potrzebna)
    Socjal destruktywny to socjal na zachodzie gdzie kolorowi i "męty" społeczne dobrze żyją z socjalu i nie potrzebują pracować.
    Socjal powinien być raczej bezpiecznikiem przed upadkiem z obrażeniami i śmiercią a nie metodą na życie (za wyjątkiem chorych, starych niepełnosprawnych).
    Przy racjonalnym socjalu zawsze powinna być alternatywa pracy i znacznego poprawienia jakości życia (tu konieczna jest systemowa likwidacja bezrobocia i stworzenie rynku pracownika a nie pracodawcy).

    Polska dzisiaj jest bliska likwidacji bezrobocia gdyby nie miliony banderowców którzy psują rynek pracownika.

    Tak więc socjal (socjalizm) czyli wspieranie słabszych czy to regionów czy to warstw społecznych jest podstawowym zadaniem wolnego i suwerennego państwa jaki reprezentacji interesów Narodu.

    Socjalizm będzie zawsze zwalczany przez bogatych i chciwych obywateli
    ich jest jednak znikoma mniejszość.
    Socjal musi być obciążeniem dla tych bogatszych ale nie destrukcyjnym
    innym rozwiązaniem jest prowadzenie przez państwo działalności gospodarczej (wielkoskalowej koncerny, złoża itp) by z zysków finansować ten socjal i odciążać tych bogatszych obywateli.

    Jednym słowem trzeba z re nacjonalizować zagrabione Polsce wielkie firmy tak by ich dochody zasilały Polskie państwo a nie obcą zagranicę.
    (banki, energetyka, wielkie firmy kiedyś Polskie, cukrownie, stocznie, zasoby naturalne, hurtownie, browary, wytwórnie alkoholu...
    sieci hipermarketów...) Nacjonalizacja całkowita lub częściowa ...
    zwłaszcza firm przejętych przez zagranicę.
  • @wawel 11:00:07
    Źle mnie Pan zrozumiał. Ja zapytałem się ci wynika z oficjalnych biografii. Otóż JK wszedł do polityki nie przez KOR, tylko dzięki wsparciu przez Lecha Wałęsę, poznanego bliżej w 1989. Co do Lecha, to jego kontakty z dawną opozycją już nie odgrywają specjalnej roli, z wiadomych powodów.
  • @interesariusz z PL 11:55:00
    "O ile pamiętam, KOR to Maciarewicz, Najmski, i Lipski, w tej kolejności."

    Nie zgadzam się z kolejnością i wyborem. KOR to był Kuroń, Michnik, Lipski, Macierewicz, Onyszkiewicz, Steinsbergowa, Chojecki, Naimski, Borusewicz, Blumstein, Mikołajska etc ...

    Pamiętam bo widziałem z bliska. Wtedy.
  • @wawel 12:49:23
    //1. notka nie jest o ekonomii//

    Jest, w tym sensie, że wrzuca Pan do jednego worka "realny socjalizm" PRL i "marksizm kulturowy". Do tego opowiada Pan niestworzone rzeczy na temat jakiegoś "socjalizmu, od którego Polska tyle wycierpiała".

    //2,3//

    Próba ucieczki od konkretu z Pana strony. Praktycznie na ŻADEN zarzut Pan nie odpowiedział.

    //4. marksizm kulturowy wynika w prostej linii (aparaturze pojęciowej, zakładanych celach jednostkowych i społecznych etc.) z marksizmu (jest rozwinięciem i permutacją aksjomatycznych elementów dwóch systemów: Marksa i Freuda)//

    Ale NIE MA NIC WSPÓLNEGO z ustrojem gospodarczym PRL czy ZSRR.
    Może inaczej - od JAKIEGO "SOCJALIZMU" ta Pana "Polska" "tyle wycierpiała"? Na czym polegały te "cierpienia"?

    //5. jeśli jest Pan zagorzałym zwolennikiem gospodarki centralnie planowanej, to samo już to zawęża możliwość dyskutowanych z Panem zagadnień, bo nie jest już Pan poszukującym, a tym, który znalazł i broni przyjętego systemu (itp. itd.)//

    Ja nie jestem "zagorzałym zwolennikiem gospodarki centralnie planowanej", tylko ZAGORZAŁYM PRZECIWNIKIEM KŁAMSTWA I MANIPULACJI.

    Drogi Panie, czy z Panem, jako "ZAGORZAŁYM PRZECIWNIKIEM" "SOCJALIZMU", którego nawet PAN NIE POTRAFI ZDEFINIOWAĆ (dając się nabrać na fikcyjną tożsamość "marksizm (ekonomiczny)"-"socjalizm"-"marksizm kulturowy" - i NABIERAJĄC NA NIĄ CZYTELNIKÓW) jest możliwa DYSKUSJA? Czy jest Pan wedle własnej definicji POSZUKUJĄCYM? Czy to poniżej to SŁOWA POSZUKUJĄCEGO:

    //Ofiary socjalizmu wołają o tę samą pomstę do nieba, co ofiary komunizmu. Komunizm i socjalizm to dwaj bracia jednego ojca, to samo złodziejskie nasienie. Tak przez nas przeklinany i potępiany marksizm kulturowy z jego marszem przez instytucje to nic innego jak permutacja socjalizmu.//

    ?????????????????????????????????????

    To nie jest już pytanie o uczciwość z czytelnikiem, to jest już pytanie o UCZCIWOŚĆ Z SAMYM SOBĄ ...
  • @Pedant 13:11:19
    "KOR to był Kuroń, Michnik, Lipski, Macierewicz, Onyszkiewicz, Steinsbergowa, Chojecki, Naimski, Borusewicz, Blumstein, Mikołajska etc ..."

    Dalej byli Cywiński, Toruńczyk, Wujec, Barańczak, Romaszewscy, Celiński, Bieliński, Lityński itd ...
  • @Oscar 12:50:48
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Niekoniecznie
    "Rolą państwa jest takie przekierowywanie strumieni pieniędzy by "wszędzie" było zielono i dostatnio."

    jeśli państwo uniemożliwi stosowanie mechanizmów wyzysku, nie będzie potrzeby przekierowywania.
  • @Pedant 13:11:19
    to po czasie, do grupy inicjatywnej dołączyli

    23 września 1976 r. 14 osób ogłosiło "Apel do społeczeństwa i władz PRL".
    Apel podpisali: Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Ludwik Cohn, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Adam Szczypiorski, ksiądz Jan Zieja i Wojciech Ziembiński.
  • @interesariusz z PL 13:57:54
    Nie do końca.
    Wyzysk to bardzo nie precyzyjne pojęcie trudno to skodyfikować a więc i wyeliminować ale można ograniczyć.
    Po za tym nie wszędzie trawa rośnie równo... w niektórych miejscach trzeba ją podlewać... chyba że zdecydujemy się na wyjałowienie gospodarcze pewnych obszarów Polski.
  • @interesariusz z PL 14:05:09
    Istotne pytanie jest takie.. Czy KOR był organizacją Polską czy agenturalną czyli finansowaną z zagranicy jak wiele organizacji zakładanych przez Soros'a.

    Wydaje mi się że to od samego początku była organizacja agenturalna..
    o czy niektórzy członkowie mogli nie mieć pojęcia ale założyciele i "wodzowie" musieli to wiedzieć ...

    I tak należy oceniać KORowców.
  • @Oscar 12:50:48
    //Socjal konstruktywny to np 500+ (prokreacja bardzo potrzebna)//

    Nie każde dziecko i nie w każdej rodzinie jest narodowi polskiemu potrzebne. Problem z takimi "pogłównymi" postaciami REDYSTRYBUCJI polega na tym, że dodatkowy dochód w różnych MNIEJSZOŚCIACH ETNICZNYCH może mieć większe efekty demograficzne. To samo w grupach uznawanych za PATOLOGICZNE i OBCIĄŻONE DZIEDZICZNIE.

    W efekcie jedynie powiększy Pan problemy narodu - tworząc obok demograficznych także ETNICZNE, GENETYCZNE i rozrost PATOLOGII (dzieci wychowane w rodzinie patologicznej mają większe szanse na stanie się patologicznymi rodzicami niż te z niepatologicznych, czyli proporcje pogorszą się).
  • @Oscar 14:14:21
    ale o tym wiemy dopiero ostatnio, poznaliśmy po owocach.
  • @Oscar 14:14:21
    // Czy KOR był organizacją Polską czy agenturalną czyli finansowaną z zagranicy jak wiele organizacji zakładanych przez Soros'a.

    Wydaje mi się że to od samego początku była organizacja agenturalna..
    o czy niektórzy członkowie mogli nie mieć pojęcia ale założyciele i "wodzowie" musieli to wiedzieć ...//

    Pomija Pan opcję, że KOR był MAFIĄ ETNICZNĄ działającą w interesie ogólnoświatowej diaspory. To bliskie agenturze, ale jednak nie to samo, bo jest różnica między pracą za pieniądze lub "dla idei" (deklarowanych), a LOJALNOŚCIĄ ETNICZNĄ (ukryta agenda). Dzieje III RP wskazują raczej na prawdziwość teorii etnicznej niż agenturalnej, przy czym nawet udowodnienie realnej agenturalności nie przekreśla "teoorii etnicznej".
  • @Światowid 14:24:35
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Można Panu przyznać rację, tak właśnie jest, i takie są wady 500+,
    ale, 500+ zostało wprowadzone tu i teraz, aby przeciwdziałać patologicznej biedzie,

    oczywiście, lepiej byłoby zapobiegać wdeptywaniu słabszych w glebę, ale tego nie da się zrobić w obecnej doktrynie organizacji społeczeństwa opartej na nieograniczonej konkurencji,

    a więc owe 500+ to mniejsze zło.
  • @Światowid 14:32:27
    "Dzieje III RP wskazują raczej na prawdziwość teorii etnicznej niż agenturalnej, przy czym nawet udowodnienie realnej agenturalności nie przekreśla "teoorii etnicznej".

    Ja myślę inaczej. Polecam teorię rotacji elit Pareto.

    Pewien stopień agenturalności w takich zalążkowych grupach jest nie do uniknienia (vide polskie elity niepodległościowe przed 1918), ale nie jest siłą sprawczą.

    Siłą sprawczą są szerokie spontaniczne procesy społeczne oraz przemiany światopoglądowe. Snucie teorii agenturalnych jest najlepszym sposobem aby uniknąć rozumienia historycznych przemian.

    I tak schyłek Pierwszej Rzeczpospolitej można tłumaczyć agenturą pruską i ruską zamiast zastanowić się dlaczego tym agenturom było tak łatwo działać i co było przyczyną wzrostu potegi wrogich sąsiadów.

    To ostatnie lepiej zgłebiać rozważając reformy Piotra i Fryderyka, nie bez powodu zwanych Wielkimi.
  • @interesariusz z PL 14:38:50
    //oczywiście, lepiej byłoby zapobiegać wdeptywaniu słabszych w glebę, ale tego nie da się zrobić w obecnej doktrynie organizacji społeczeństwa opartej na nieograniczonej konkurencji,//

    Dlatego trzeba z tą doktryną jak najszybciej skończyć ...

    //a więc owe 500+ to mniejsze zło.//

    Krótkoterminowo. Długofalowo to KATASTROFA. Trzeba skierować program demograficzny tak, by otrzymać pożądaną strukturę ETNICZNĄ, pożądaną GENETYKĘ i pożądany "system wartości" wyniesiony z domu (jak to robił PRL ...). Albo nie robić żadnego, tylko skoncentrować się na daniu Polakom CHCĄCYM UCZCIWIE PRACOWAĆ (nie - mniejszościom i imigrantom) stabilnego zatrudnienia, godziwej płacy, mieszkania. A resztą się NIE PRZEJMOWAĆ.
  • @Światowid 14:49:02
    zgoda
  • @Światowid 14:24:35
    Tu jest problem etniczny to prawda.
    Polsce ten problem jeszcze nie zagraża (mało liczne mniejszości i o podobnym do polskiego potencjale przyrostowym).
    Rozwiązaniem było by państwo dyskryminacyjne ... tego bym nie chciał...
    Natomiast Polski socjal powinien dotyczyć wyłącznie Obywateli Polskich urodzonych w Polsce z długi Polskim stażem i w żadnym przypadku imigrantów.
    Dla imigrantów tylko na okres przejściowy absolutne minimum egzystencji i jak najszybsza deportacja do domu (nawet z prezentem na zagospodarowanie jak trzeba).
  • @Światowid 12:42:46
    Szanowny Panie,
    "Do tego opowiada Pan niestworzone rzeczy na temat jakiegoś "socjalizmu, od którego Polska tyle wycierpiała".

    To nie są żadne niestworzone rzeczy, tylko 6 słów, które są na poziomie ogólnym, bo nie o tym wątku jest cały tekst.

    Zawsze sądziłem, że eksterminacji naszych elit dokonał socjalizm. Wg Pana jak było?

    Na tym poziomie ogólności i w dodatku gdy przypisuje Pan nadmierną wagę trzeciorzędnym sformułowaniom tekstu, to na temat socjalizmu się nie dogadamy. A czy musimy ujednolicać stanowiska?

    Nie jest wykluczone, iż ten tekst jest pisany celowo, dla czytelników mniej wymagających od Pana. Typów tekstu, jak Pan zapewne wie, jest wiele (prolegomena, apologie, panegiryki, dialogi egzoteryczne, traktaty, felietony, eseje). Ja często kieruję teksty do określonych grup i używam kilku form literackich. W grupie do której był adresowany po prostu nie było Pana - i nie ma w tym niczyjej winy.

    Co ciekawe, gdy zacząłem czytać ostatnie Pańskie komentarze i dyskusje z innymi blogerami pod moją notką, to stwierdziłem, że prawie ze wszystkim co Pan pisze w komentarzach do innych blogerów zgadzam się :) i uważam wiele sformułowań za bardzo celne.

    Pozdrawiam Pana
  • @wawel 16:37:52
    "Zawsze sądziłem, że eksterminacji naszych elit dokonał socjalizm."
    Ten PRLowski czy ten nazistowski ? innych socjalizmów nie było w Polsce.
    Ten Nazistowski nie mordował Polaków tylko dawał Niemcom godną pracę, urlopy, wczasy, edukację, mieszkania...bezpieczeństwo socjalne przed wojną i za to Niemcy pokochali Hitlera....potem Hitler chciał więcej ... potem Hitler mordował ... i za to Niemcy nie bardzo go kochały ale wtedy musieli kochać... CO ma socjalizm z nazizmem tyle samo co malarstwo Hitlera z nazizmem czyli nic ?

    Socjalizm PRLu nie tylko nie zniszczył elit ale stworzył szerokie grupy nowych elit znacznie liczniejszych niż przed wojną za sprawą ogromnego programu edukacji Narodowej...dostępnego dla wszystkich zdolnych uczniów w PRLu.
    Tylu ludzi z porządnym wyższym wykształceniem (cenionym na całym świecie) Polska nie miała nigdy wcześniej.

    ZA czasów solidaruchów wyższe wykształcenie nic nie znaczy bo komercyjne uczelnie nie wiele uczyły a koncentrowały się na sprzedaży dyplomów za pieniądze dla zysków.
    Tego w PRLu nie było... PRL kreował kształcił elity a państwo solidaruchów nikogo nie kształci należycie w zasadzie cofa Polskie społeczeństwo w zakresie edukacji...
    no bo poco taniej sile roboczej wykształcenie .. wystarczy przyuczenie do zawodu... no i koniecznie religia w szkole i historia pisana przez wrogów Narodu Polskiego.
  • @wawel 16:37:52
    W sprawie "eksterminacji naszych elit" (dla mnie "elity" II RP w swojej feudalno-sanacyjnej części były elitami funkcjonalnie antynarodowymi i można jedynie ubolewać nad niekompletnością ich eksterminacji, bynajmniej nie przez "socjalizm" ... a jeśli to sąd zbyt ostry dla Pana - prosze sobie przypomnieć choćby sprawę "Damy z łasiczką" i reszty kolekcji ... BIBELOTÓW) odpowiedział już Panu Oscar na tyle dobrze, że nie musze niczego dodawać.

    Problem z "antykomunizmem" i "antysocjalizmem" jest problemem najwyższej wagi z powodu właśnie oceny roli i dorobku PRL. I tu nie ma miejsce na EMOCJE, trzeba analizować racjonalnie. Antykomunizm, antysocjalizm i "antyPRLizm" to wytrychy EMOCJONALNE do ZAKŁAMYWANIA RZECZYWISTOŚCI.

    Funkcją, jaką w III RP pełni ideologia antykonumistyczna / antysocjalistyczna jest BLOKOWANIE jakichkolwiek UCZCIWYCH porównań III RP z PRL. Nie da się skutecznie walczyć z systemem III RP nie DEMASKUJĄC jego antynarodowego charakteru POPRZEZ PORÓWNANIE z PRL, bo III RP i jej "ELITY" LEGITYMIZUJĄ SIĘ właśnie demoniizacją PRL i DEPRECJONOWANIEM osiągnięć PRL . "Okradliśmy was z majątku, ale to była kupa złomu, a PRL był zły bo zabito górników w Wujku, Popiełuszkę, a X siedział w więzieniu, więc dobrze się stało, żeśmy WSZYSTKO ZGRUZOWALI i ROZPRZEDALI ZA PÓŁDARMO, bo teraz jesteście WOLNI" - to jest uwłaczająca rozumowi logika propagandy III RP.

    Na początek proszę przejrzeć te komentarze (poziom "forum dyskusyjnego", ale na początek może starczy):
    https://cygnus.neon24.pl/post/149873,systemowo-o-cywilizacjach-4#comment_1568098
    https://cygnus.neon24.pl/post/149873,systemowo-o-cywilizacjach-4#comment_1568124

    //Na tym poziomie ogólności i w dodatku gdy przypisuje Pan nadmierną wagę trzeciorzędnym sformułowaniom tekstu, to na temat socjalizmu się nie dogadamy. A czy musimy ujednolicać stanowiska?//
    Tak, bo nie chcę, żeby był Pan ofiarą kuglarzy rodem z USA (plus lokalnych głupców), kompromitujących "marksizm ekonomiczny" i "socjalizm realny" przy użyciu "marksizmu kulturowego" i sprzedających w pakiecie ideologię "wolnorynkową". Człowiek inteligentny z jakimś warsztatem naukowym nie powinien dawać się nabierać na erystyczny chwyt "zatrutej studni" (na tym polega problem z PRL, socjalizmem realnym, marksizmem ekonomicznym), tylko dostrzegać elementy całości takimi, jakimi one są. Dlatego to pytanie było takie ważne: https://wawel.neon24.pl/post/149897,sensacja-pis-deklaruje-sie-jako-lewica-i-socjalisci#comment_1568438

    Jak Pan znajdzie czas, sugeruję jeszcze rzucić tu okiem (też na poziomie "do prostego człowieka", ale na początek może być):
    https://chart.neon24.pl/post/149917,lgbt-nowe-komuchy-i-agenci#comment_1568650

    Proszę zrozumieć, tu nie chodzi o wojenkę "komucha" z "antykomuchem", tylko odkłamanie pojęć i przez to - rzeczywistości, przynajmniej we własnych tekstach i komentarzach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031