Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
125 postów 130 komentarzy

varietas vestis reginae

wawel - "Jesteśmy oceanem w nocy, wypełnionym poblaskami światła. Siedząc tu razem, jesteśmy przestrzenią między rybami a księżycem." [Dżalaluddin Rumi]

Święto "szpiclów katów i tchórzy"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Obce święta obcych partii

Święto "szpiclów katów i tchórzy", agentów, sprzedawczyków, cwaniaków, uzurpatorów, ignorantów i karierowiczów 

MOTTO 

"za każdy wypadek dziejowy odpowiedzialne jest całe pokolenie, które  było jego sprawcą lub świadkiem"

[Roman Dmowski]

"pseudopatriotyzm jest bodaj najbardziej rozpowszechnionym sposobem traktowania spraw  narodowych: widzimy go w rozmaitych sferach, przy najróżniejszych poziomach umysłowych, zjawia się w towarzystwie walczących ze sobą nawzajem poglądów i dążeń społecznych"

[Roman Dmowski]


Dzisiaj dzień kulminacyjny fałszywego święta. Święto ignorancji i sprytu.

Ci, którzy dziś udają, że są przeciw, robią to z powodu taktyki przedwyborczej. Po wyborach prezydenckich, gdy sytuacja "się uspokoi" wróci temat pomnika Mazowieckiego. Wróci, bo musi wrócić, bo taka jest logika dziejów i logika w ogóle. Dzisiaj jego podjęcie byłoby zbyt wielkim ryzykiem. 

Nie mamy elit. Kto raz się puścił, nie zrezygnuje z tej metody. Ci, co się nie puścili i wiedzieli przy czym trwać i czego strzec - tacy jak Andrzej Gwiazda - musieli zostać odsunięci na boczny tor poprzez czyn, a także poprzez zaniechanie i ciche przyzwolenie tych puszczalskich. Dzisiaj połowa puszczalskich stroi się w szaty dąsających się na swych komilitonów w cór Koryntu fachu. By się po czasie odróżnić. Bohaterstwo post factum - nowy typ zachowania. Autolegendowanie swej przeszłości. Śmieszny widok. Nie uchodzi. Nie licuje. "Elitom". 

I wyszarpują sobie słowo "wolność". A tu ani widma wolności nie ma ani u jednych, ani u drugich. Szarpią się o fantom. I o opinię o sobie wśród narodu. 

Aby dzisiaj nie musieć oglądać ich facjat i wysłuchiwać ich dworskich mitografów obu stron, obu pozornie, gdyż spryt, ignorancja i tchórzostwo są zawsze po tej samej stronie niezależnie od szyldu, jaki wywieszą nad swoją norą  - proponuję 1000 razy bardziej sensowną rzecz. Niech każdy, kto już bardzo dawno, albo wcale nie czytał pewnej fundamentalnej dla Polaka książki, niech dzisiaj ją przeczyta, po raz pierwszy, drugi lub trzeci. Kamerton jest potrzebny. Musimy nastrajać swego ducha na harmonię słów, pojęć i myśli w tym jazgocie "gwiazd" podwórkowego partyjniactwa, ludzi o dwóch albo trzech obliczach. Po tym zalewającym wszystkie media bełkocie o święcie solidarności te jasne, klarowne, logicznie powiązane i dające siłę myśli odczujemy jak szklankę krystalicznej wody. 

Na zachętę kilka cytatów. Na końcu notki daję link do lektury całości w dniu 4 czerwca, 30. rocznicy Głupca i Zdrajcy.


Uchwały wszystkich lóż masońskich świata, palących kadzidła na cześć abstrakcyjnej Ludzkości i ogólnoludzkiej etyki, nie zaprzeczą faktowi, że dotychczasowa historia ludzkości jest w pewnym sensie procesem ciągłego zaprowadzania porządku i władzy w masach nie zorganizowanych lub zdezorganizowanych narodowo, przez nieliczne częstokroć społeczności, posiadające silną organizację wewnętrzną i silną narodową etykę. Ale doktrynerzy zapewniają, że za ich wpływem historia ludzkości pójdzie po nowych zupełnie drogach. Ja sądzę, że gdyby ten wpływ się stał wszechwładnym, czego chwała Bogu można się nie obawiać, na powierzchni ziemi wytworzyłby się jeden chaos atomów ludzkich, jedna cuchnąca coraz bardziej kałuża moralna. I dlatego, gdybym nawet nie miał instynktów i uczuć narodowych, tkwiących w głębiach mej duszy i kierujących mymi czynami, drogą rozumowania może doszedłbym do tego, że wołałbym: niech żyje ojczyzna! niech żyje narodowa etyka.


Dziś jako główny wróg idei narodowej i narodowego państwa występuje międzynarodowy i zarazem antyreligijny radykalizm bądź jako niezorganizowany prąd umysłowy, bądź jako organizacja wolnomularska. Właściwie mówiąc, gdyby nie ta organizacja, prąd dawno zacząłby się cofać, bo w rozwoju swoich pojęć doszedł on już do martwego punktu, z którego nie może naprzód jednego kroku zrobić. Co więcej, postęp życia i wiedzy coraz więcej stawia go w sprzeczności z jednym i drugim: ewolucjonizm dzisiejszy jest diametralnym przeciwieństwem suchego racjonalizmu XVIII stulecia, mechanicznego poglądu na społeczeństwo i doktryny „praw człowieka", leżących w podstawie liberalnego radykalizmu doby obecnej, losy zaś społeczeństw, które w ustroje swe wcieliły w szerszej mierze zasady „wolności, równości, braterstwa", jak je pojmowała rewolucja francuska i losy samych tylko haseł, które stały się firmą najbrudniejszych szalbierstw oraz wyrazem nowych form niewoli, nierówności i bezlitosnego wyzysku, od dawna mogły zniechęcić inne ludy do pójścia tymi samymi tory. Ale dzięki organizacji [wolnomularskiej] i jej wpływom uczeni fałszują wiedzę, dziennikarze zaś fałszują życie, i odbywa się olbrzymie oszustwo na całej linii.


Prąd wszakże, który doszedł do stanu umysłowego skostnienia i do dalszego postępu nie jest zdolny, który moralnie zwyrodniał i trąci zgnilizną, długo już szerzyć się ani duszami ludzkimi rządzić nie może i prędzej czy później musi upaść. I dlatego radykalizm wolnomularski upadnie, choćby szerzące go organizacje najbardziej wytężały energię i największymi rozporządzały środkami, upadnie mimo poparcia Żydów wszystkich krajów, mimo wreszcie błędów, jakie popełniają jego przeciwnicy, przede wszystkim zaś ta polityka kościelna, która nie chce uznać związku między religią a ideą narodową.

 


Gdy nie ma ustalonego, uświęconego tradycją i uznanego przez wszystkich porządku rzeczy w narodzie, gdy żadna siła zbiorowa nie czuwa nad jego utrzymaniem, nie ma właściwie co reformować, i działalność reformatorska będzie właściwie pustą paplaniną, rzucaniem frazesów na wiatr, jak to, co robią tzw. postępowe, czyli radykalne koła u nas, lub bezpłodnym wichrzycielstwem, mającym za jedyny skutek wzrost anarchii, jak robota żywiołów socjalistycznych. Gdy nie ma organizacji narodowej, rządu wewnętrznego, nie ma i polityki wewnętrznej, bo to, co się nią nazywa, jest czczymi oświadczynami wiernopoddańczymi i żebraniną, lub wreszcie poczynaniami, z różnych źródeł pochodzącymi, które nawzajem się krzyżują i paraliżują, jak tego widzieliśmy nieprzerwany obraz ostatnimi czasy.

Ale stworzyć naprawdę rząd wewnętrzny, nie będący fikcją, mający pewny posłuch i widoki trwałego prowadzenia narodowej polityki, można dziś tylko przy istnieniu silnej, świadomej siebie opinii narodowej, której rząd ten będzie prawowitym powszechnie uznanym wcieleniem. Musi on posiadać świadomość, że za nim stoi wszystko, co po polsku czuje i myśli, a wtedy będzie miał siłę moralną, która mu pozwoli wywrzeć przymus tam, gdzie obce interesy wewnątrz społeczeństwa usiłują się przeciwstawić interesom narodu.

 

Dlatego to, chcąc się zdobyć na politykę istotnie narodową, musimy przede wszystkim zorganizować silnie opinię publiczną, strzegącą zasad naczelnych narodowego postępowania, musimy ustalić względem tych zasad karność ogólną, musimy wytworzyć jedność w tych sprawach, w których jedna tylko dla narodu jest droga. Do tego zaś nie dochodzi się zbyt daleko idącymi kompromisami. Nie można w imię narodowej jedności godzić się z dążeniami wrogimi samej idei narodowej.


 


Do jedności nigdy się nie dochodzi godzeniem dążeń najsprzeczniejszych,łączeniem ognia z wodą, ale zszeregowaniem tych, którzy mocno przy danej idei stoją i zmuszeniem do posłuszeństwa tych, którzy jej dobrowolnie uznać nie chcą. Naród dopiero wtedy jest panem swoich losów, gdy nie tylko ma wielu dobrych synów, ale gdy posiada dostateczną siłę, by złych utrzymać w karbach.


LINK DO CAŁOŚCI TEKSTU: 

http://wsercupolska.org/przeczytaj/R._Dmowski_Mysli_nowoczesnego_Polaka.pdf



 

Polska bez Polski, czyli dwoje dzieci trockistowskiej wilczycy

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031