Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
70 postów 93 komentarze

varietas vestis reginae

wawel - "Jesteśmy oceanem w nocy, wypełnionym poblaskami światła. Siedząc tu razem, jesteśmy przestrzenią między rybami a księżycem." [Dżalaluddin Rumi]

Krach Piramidy Marzeń PIS Gold?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Stało się to, co musiało się stać, bo było założone w fundamentach

 

Krach Piramidy Marzeń PIS, czyli technika budownicza wznoszenia piramid piramidalnych oczekiwań
 

No cóż... Stało się to, co musiało się stać, bo było założone w fundamentach, zawarte w kodzie genetycznym ziaren, którymi obsiano Polskę. Glapiński - bardzo opuchły na obliczu z powodu chyba niezdrowego powietrza panującego w NBP - ogłasza "uczonego" Chrzanowskiego wzorowym patriotą, Gersdorf wraca na stolce władzy w glorii chwały razem z dziadkami komuszymi. Parafrazując Eliota trzeba powiedzieć: I tak właśnie kończy się PIS, nie hukiem, ale skomleniem. Mnie osobiście to ani na cal nie zaskakuje, bo o tym głównie piszę od wielu miesięcy, od momentu samobójczej rekonstrukcji grudniowo-styczniowej (notkę w dzień rekonstrukcji zatytułowałem: "Samobójstwo PIS-u"). Przyjrzyjmy się jednak bliżej, czy owo prowokowanie klęsk to cecha li tylko rządu tragicznego kłamcy MM (kłamie nawet na stronie rządowej wymieniając uczelnie na których jego noga nie postała, jako te, na których studiował, czy też ów pęd do autoreklamy skoligacony z tchórzowskim wycofywaniem się z wszystkiego z czego da się wycofać - zawarty jest może w SAMEJ STRUKTURZE i okrakowej (okrakiem na barykadzie), łżeprawicowej, antyradykalnej(por. przemówienie prezesa u Sorosa-Smolara z 2005 r., gdzie prezes jasno przedstawia swój ideał: ANTYRADYKALIZM) partii Porozumienie PIS Centrum?

 

Chrzanowski pyta Czarneckiego, czy „nie widzi jakiejś potrzeby zwiększenia swoich zasobów, jeżeli chodzi o prawników”.

Ten język Chrzanowskiego, ten ton, to pozorowanie funkcji… opiekuńczych wobec podatnika (czy innych wypadkach, wobec budżetu). Jeden z powodów takiego języka, to, oczywiście,   ostrożność wobec potencjalnego podsłuchu. Ale podobnego rodzaju technokratyczny język jest w użyciu u Chrzanowskich, Morawieckich i Glapińskich świata tego. To język maskarady, język oszukiwania innych, w którego kłamliwy przekaz na końcu sami oszukujący zaczynają wierzyć. Ci z PO kradli jawnie, rozmawiali o tym knajackim językiem. Natomiast królestwo Morawieckiego-Danielsa mówi slangiem pewnej subkultury, językowym kodem filantropijnym: gładkie zdania w szacie… propaństwowości planujące milionowe przewały. To jest właśnie istota struktury budowanej przez MM. O tym piszę od 10 miesięcy. Chore państwo PO było siecią jawnych sitw i kast (jak warszawska, gdańska, wrocławska, sądownicza, uniwersytecka etc.) Chore państwo PIS-MM jest chore od podstaw, od języka. Cała struktura jest budowana na pozorowaniu, na robieniu czegoś odwrotnego niż się deklaruje. To się utrzymuje tylko na wierze ludzi w to, iż „przecież ktoś nie może tak bezczelnie kłamać” (naiwność i szczerość zarządzane przez bezczelność). Może tak kłamać. To jest twarz „państwa” konstruowanego przez MM.

ZARZĄDZANIE OCZEKIWANIAMI   – to syntetyczna nazwa tej techniki manipulacyjnej. Plichta był słupem, który „wybudował” piramidę finansową. Morawiecki jest słupem, którym „bystrzy” wysysający państwo posługują się, by wybudować PIRAMIDĘ OCZEKIWAŃ płatników. Jedno oczekiwanie, marzenie obywateli ufundowane jest na drugim, drugie na trzecim, trzecie na czwartym. A żadne z nich się nie materializuje. Wszystkie materializacje marzeń istnieją w mikrofonie, na prompterach, na wiecach i w usłużnych mediach. Wszystkie marzenia są ze sobą powiązane, stanowią łańcuszek, piramidkę z której jak wyciągniesz jedną cegiełkę, to całość runie. Dlatego władza zabrania wyciągać nawet jedną cegiełkę. Wymaga całkowitego, bezkrytycznego zawierzenia. Wyciągać nie można ani jednej cegiełki marzeń-oczekiwań z ogromnej piramidy obietnic, czyli nie wolno krytykować, krytycznie komentować, potępiać konkretne działania. Podobną strukturę piramidy ma skład osobowy ekipy remontowej. Gdy wychodzi na jaw, że jakiś pracownik albo kierownik to pijak i złodziej, to reszta ekipy mówi: On nie z nas, on cudzy, wepchnęli nam tę cegłę (taka jest narracja o Chrzanowskim, odmienna od tej sprzed roku, gdy był on filarem). Ta cegła nie z naszej budowy.   Mówi: ta cegła nie była z tej piramidy, to była obca cegła, którą ktoś wepchnął nam w piramidę.

 

Obywatel nie może żadnej z obietnic podważyć, bo wtedy demiurgowie mówią mu: nie możesz wypłacić, wycofać tego swojego oczekiwania (np. oczekiwania nr 4 ) wobec nas, bo wtedy oczekiwanie końcowe („PKB jak w Niemczech”, podatki od hipermarketow, reformowanie UE, rechrystianizacja Europy itp. ) się nie zrealizuje. Klient-obywatel „kupuje” takie tłumaczenie i nie mówi „sprawdzam”, nie wypłaca „pośrednich oczekiwań”. Demiurgowie mówią mu: Nie możesz żadnych marzeń (oczekiwań) w stosunku do nas (w stosunku do jakości zarządzania państwem przez nas) wycofać, bo wtedy nie doczekasz osiągnięcia końcowego celu, okażesz się wichrzycielem. Uniemożliwisz osiągnięcie stanu oczekiwanego (kiedyś zwanego „komunizmem”, czyli każdemu wg potrzeb).

Mamy tu piękną manipulację pojęciową: niezauważalna zamiana najpierw potrzeb na oczekiwania, potem oczekiwań na marzenia, a na końcu marzeń na… bajki 

o dronach, e-autach, Trójmorzu, rosnącej sile państwa. Jest to nie piramida Amber Gold, lecz piramida PKB Gold. Piramida oczekiwań, piramida marzeń. Zarządzanie oczekiwaniami to tej piramidy niekończące wznoszenie. Konstrukcja analogiczna lub wręcz plagiatująca system propagandy komnistycznej. Para-Bank PKB Gold RP – tym jest Polska za rządów prezesowego strzału w 10, czyli MM.

W świecie konstruktorów piramid rzeczywistość i czas nie istnieją. Buduje się fikcyjną rachunkowość marzeń, swego rodzaju fiducjarny pieniądz oczekiwań i zakłada się, że ci, którzy uwierzyli i złożyli swój majątek, swoje nadzieje, wysiłek, czas swojego zycia – umrą, a ich spradkobiercy też nie wypłacą ani wkładu ani procentu skuszeni wielkim OCZEKIWANYM zyskiem. W świecie konstruktorów piramid istnieją tylko procedury przyjmowania wpłat od klientów, technologie sprawiania wrażenia (pozłacana kamienica będąca siedzbą Amber Gold albo Pałac Saski), techniki reklamy medialnej oraz tajniki produkcji wizji, niefalsyfikowalnych wizji mających mobilizować płatników do niewycofywania poparcia i gotówki. . W tym świecie sprawa konkurencyjnych mafii ma być załatwiana za pomocą szumideł. W piramidach marzeń role szumidła pelnią media. Szumidła Kurskiego. Zagłuszanie i mówienie szyfrem, to jeden z fundamentów tego systemu. Koronuje ten Bank Marzeń cotygodniowe podawanie aktualnego kursu marzeń, czyli tzw sondaże. Wyniki sondaży mówią o tym, ile procent Polaków ulokowało swoje marzenia w piramidzie marzeń MM. A centralę powiadamiają o tym, na ile zintensyfikować zarządzanie złudzeniami.

Najbardziej skutecznym układem jest utworzenie układu działającego pod szyldem „Walka z układem”.

W świecie konstruktorów piramid marzeń nie istnieje prawda i kłamstwo. Tu są tylko wizje, które czytają w marzeniach ludzi i odpowiadają na nie. Tu nie można niczego zanegować, podważyć, ośmieszyć, bo owo COŚ nie ma statusu realności a jedynie rangę barwnych baniek mydlanych pękających przy pierwszym dotyku realności. Gdy pękają jedne (podatek od marketów, reforma sądownictwa, największa w Europie fabryka akumulatorów do e-aut etc.) – wydmuchujemy kolejne bańki.

Marzenia i tęsknoty są niefalsyfikowalne, nie poddają się sprawdzeniu, weryfikacji. Jedna wizja popiera, uzasadnia, dowodzi możliwości drugiej wizji uzasadniającej trzecią wizję. Powstaje piramida wizji. A na górze piramidy – jak w znanym klipie – siedzi… czarny kot i modeluje pilniczkiem pazury.

Technika, która zachwyca Morawieckiego odkąd mu się wąs rzucił, to zarządzanie oczekiwaniami. Przyjrzyjmy się słowu „zarządzanie”. Czy ludzkie potrzeby i uzasadnione oczekiwania takiego a nie innego (harmonijnego) funkcjonowania państwa mogą i powinny być zarządzane? Obywatele płacący podatki, utrzymujący wynajętych urzędników (czyli władze wszelkiego szczebla) oczekują, żeby państwo było harmonijnie, efektywnie, uczciwie i kreatywnie zarządzane a nie tego, by zarządzano ich oczekiwaniami wydajnego zarządzania państwem. Kabała to nie to samo co jasna świadomość.

Realizacja oczekiwań powinna być egzekwowana od zmieniających się ekip rządowych, zmieniających się wynajętych ekip zarządzających dobrem narodu, potencjałem narodu, przyszłością państwa. Powtarzam: egzekwowanie realizacji oczekiwań, a nie… zarządzanie oczekiwaniami. Zarządzanie oczekiwaniami to operacja na wyobrażeniach pracowników danej firmy lub jej klientów.

W tym kabalistycznym świecie imaginacji krążących jak drony rządzący zamiast zmieniać rzeczywistość – zmienia myśli o niej, wyobrażenia o niej, oczekiwania wobec niej. Jest inżynierem percepcji.

Wchodzimy tu w dziedzinę sugestii, iluzji, imaginacji. Słownikowo ujmowana technokracja, to system rządzenia państwem, w którym władzę sprawują wysoko wykwalifikowani specjaliści. Tacy jak, khe, khe M.Chrzanowski o którego pracy doktorskiej padają pytania związane z plagiatem, lub tacy jak MM, który na rządowej stronie chwali się studiami na uczelniach, których na oczy nie widział (np. CCSU). Technokrata oprócz tradycyjnego znaczenia: niezwiązany z żadną partią fachowiec, menedżer może mieć znaczenie drugie: ponadpartyjny układacz puzzli marzeń w twojej głowie, kierowany przez tych, którzy nadzorują kreowanie przeróżnych partii (będących najczęściej kombinatami lobbistycznymi) i nakierowany na pozyskiwanie i prestidigitatorską redystrybucję efektów twojej pracy.

To co robi teraz Merklowa, ona działa na najważniejszych rzeczach społeczeństwa, czyli na oczekiwaniach” (MM na taśmach Sowy). Nie, panie kancelisto. Najważniejsze „rzeczy społeczeństwa” (brr, co za gminny styl…) to nie oczekiwania. To inne – jak Pan to nazywa – „rzeczy”, o których Pan zielonego pojęcia nie ma. Zarządzanie oczekiwaniami bywa też w literaturze przedmiotu nazywane „zarządzaniem percepcją”. I tu przecenił Pan swoje siły. Polacy nie pozwolą zarządzać swoją percepcją komuś takiemu. Na 11 miesięcy zaburzył im Pan widzenie rzeczy i świata swoimi po łebkach opanowanymi na podyplomowych rocznych kursach technikami korporacyjnych manipulacji. Wystarczy.

Ilustracja. Kamienica Amber Gold.

Ilustracja. Pałac Saski. Siedziba Piramidy Marzeń PIS PKB Gold.

Technokracja w polskim znaczeniu to władza technik, metod, manipulacji, sztuczek i trików nakierowanych na drażnienie ośrodka wzroku, nie zaś na kreację rzeczy przez wzrok obserwowanych. Czy to tylko specyfika MM i jego czarcio-komicznego kręgu, czy też cecha całej partii, partii NEO-POROZUMIENIE CENTRUM - na to każdy z nas musi sobie sam odpowiedzieć i... zacząć DZIAŁAĆ. Bo niepodległość to nie pizza, którą przynoszą pachnącą i parującą do domu, byśmy w naszym fotelu mogli ją skonsumować.

19-21.11.2018

==============================

PS

Zapraszamy na stronę inicjatywy narodowej federalizującej wszystkie ruchy na prawo od PIS!(link is external)

KOMENTARZE

  • @Wawel
    Amigo , przestań to pokazywać . Cały mainstream z tym teraz walczy .Dla gawiedzi mają taką odpowiedż . https://sport.onet.pl/formula-1/rmf-fm-robert-kubica-wraca-do-startow-w-f1-pkn-orlen-sponsorem/81fjd4h Pieniądze to nie wszystko , podobno ?. Salut 5* .
  • @Repsol 16:05:19
    SZUMI dokoła DŁO, czy to jawa, czy sen ;)
  • @wawel 16:20:27
    Śnimy na jawie , od 30 lat .Salut . :)
  • Cel uświęca środki
    Takie było hasło komunistów.

    Autor to pięknie opisał w odniesieniu do dnia dzisiejszego:

    „Dlatego władza zabrania wyciągać nawet jedną cegiełkę. Wymaga całkowitego, bezkrytycznego zawierzenia. Wyciągać nie można ani jednej cegiełki marzeń-oczekiwań z ogromnej piramidy obietnic, czyli nie wolno krytykować, krytycznie komentować, potępiać konkretne działania. Podobną strukturę piramidy ma skład osobowy ekipy remontowej. Gdy wychodzi na jaw, że jakiś pracownik albo kierownik to pijak i złodziej, to reszta ekipy mówi: On nie z nas, on cudzy, wepchnęli nam tę cegłę (taka jest narracja o Chrzanowskim, odmienna od tej sprzed roku, gdy był on filarem). Ta cegła nie z naszej budowy. Mówi: ta cegła nie była z tej piramidy, to była obca cegła, którą ktoś wepchnął nam w piramidę.

    Obywatel nie może żadnej z obietnic podważyć, bo wtedy demiurgowie mówią mu: nie możesz wypłacić, wycofać tego swojego oczekiwania (np. oczekiwania nr 4 ) wobec nas, bo wtedy oczekiwanie końcowe („PKB jak w Niemczech”, podatki od hipermarketow, reformowanie UE, rechrystianizacja Europy itp. ) się nie zrealizuje. Klient-obywatel „kupuje” takie tłumaczenie i nie mówi „sprawdzam”, nie wypłaca „pośrednich oczekiwań”. Demiurgowie mówią mu: Nie możesz żadnych marzeń (oczekiwań) w stosunku do nas (w stosunku do jakości zarządzania państwem przez nas) wycofać, bo wtedy nie doczekasz osiągnięcia końcowego celu, okażesz się wichrzycielem. Uniemożliwisz osiągnięcie stanu oczekiwanego (kiedyś zwanego „komunizmem”, czyli każdemu wg potrzeb).”

    Podejrzewam, że pozostałości post-PRL-owskiego treningu mentalnego, szczególnie starszego pokolenia, ułatwiają manipulację w dniu dzisiejszym. Nie mogłam się nadziwić, obserwując swego czasu ze zgrozą, jak ludzie, którzy deklarowali się jako wierzący i praktykujący katolicy, popierali nie tylko ukraiński majdan, ale poczynania polskiego rządu i opozycji, a potem polskiego rządu w stosunku do Ukrainy i Ukraińców, w Polsce i na Ukrainie traktowanych przez ten rząd lepiej niż Polacy. Jak ci sami katolicy, nie zważając na historię banderowców, jednocześnie pałali nienawiścią do Rosji, a przede wszystkim Rosjan i wszystkiego, co rosyjskie.
    Powyższa analiza w znacznym stopniu wyjaśnia takie zaślepienie, bo celem PiSu miała być rekonstrukcja wolnego państwa polskiego, ale fakt sprzeniewierzenia się podstawowym ideałom, na jakich to wolne państwo polskie powinno być budowane, był ignorowany jako jedna z konieczności, jedna z cegiełek, jeden ze środków prowadzących odbudowy Polski. Ci patrioci - katolicy celebrujący banderowską Ukrainę w ramach konieczności jej istnienia dla istnienia wolnej Polski - bo taka przecież jest narracja, zapomnieli, że każdy gmach zbudowany na kłamliwych fundamentach musi runąć.
  • Prawo karmy.
    To, co zbudowano na kłamstwie, prędzej czy później upomni się o prawdę.
  • Samobójstwo PiS-u to nie przypadek!
    Panie Wawel, samobójstwo PiS-u, to nie przypadek, lecz zaprogramowane działanie. Rolą tej partii było skanalizowanie niezadowolenia społecznego spowodowanego rządami PO. Właściwi zarządcy kraju nad Wisłą zwanego na razie Polską obawiali się niekontrolowanego wybuchu, który mógłby wykreować jakąś niezależną siłę polityczną. PiS swoje zadanie wykonał. Uznano, że tę atrapę można już porzucić. Atrapę, bo PiS nie jest, ani partią prawicową, ani patriotyczną. Nasi zarządcy uznali, że Polacy są już tak "zgrillowani", że nie będą sprawiać kłopotów i nie ma potrzeby zachowywania pozorów.
  • @Jabo 22:45:12
    Jak nic będzie przepoczwarzanie się rządzących w inne piórka . Dostaniemy nowe " polskie " partie . Zakład ?. Salut.
  • @Jabo 22:45:12
    Ja myślę że PIS to partia ortodoksyjna..czyli oparta o kilka prawd "niepodważalnych" ... które prawdami nie są (żydowski katolicyzm jako jedyna forma polskości, odrzucenie, wykluczenie budowniczych PRLu czyli większości społeczeństwa, skrajny ortodoksyjny anty sowietyzm, zwierzęca pogarda dla wszystkich którzy nie uznają "wartości PISu"
    .
    Ten fundament czyni z PIS oszołomów... Ślepców politycznych partię niezdolną do tworzenia koalicji ... czyli niezdolną do prowadzenia polityki.
    PIS ugina się tylko przed silniejszym a silniejsza jest globalna mafia żydowska.
    PIS to ślepa uliczka tępych twardogłowych ortodoksów.

    Inna sprawa że i PIS i PO są spaleni dla Narodu Polskiego jako że już udowodnili wszystkim czyim interesom służą.

    Niestety w Polsce nie ma żadnej znaczącej Polskiej siły politycznej... przynajmniej na salonach..
    Są jeszcze dość dobrze zorganizowani nazywani przez żydostwo "faszyści" . To wbrew intencjom żydostwa nie jest obelga a raczej komplement.
    Faszyzm to koncepcja państwa Narodowego a tego chcą Polacy.
    Jedyny problem tzw praktyki Faszyzmu z przeszłości to wykluczanie i prześladowania przedstawicieli innych narodów.
    Tego należy unikać zabronić ustawowo... ale też należy zabronić ustawowo sprawowania władzy na jakimkolwiek szczebli zarządzania Państwem Polskim.
    Prawa mniejszości tak .. ale władza dla mniejszości to już zdecydowane ustawowe lub nawet konstytucyjne NIE.

    Przykładem państwa faszystowskiego obecnie jest Izrael.. z tym że tam akurat prześladuje się jawnie mniejszości narodowe.. no Palestyńczyków.

    Faszyzm pozytywistyczny bez nienawiści nie wykluczający ale asertywny jest tym czego potrzebują Państwa Narodowe.

    Niestety można sobie wyobrazić faszyzm "Watykański" w którym jedynymi "Polakami" są czynni katolicy a cała reszta to obca wroga "Narodowi katolickiemu" mniejszość.
    Taki rodzaj faszyzmu buduje PIS .
    Te "Faszyzm wyklucza ok 70% Polaków czyli znowu mamy że ortodoksyjna mniejszość chce rządzić większością Polaków.

    PIS to ślepa uliczka, PO to zwykli grabieżcy, PSL to sprzedajna dziwka...reszta to kanapy...
    w cieniu stoją Narodowcy... i jeżeli stoją z krzyżem w ręku to już Polski nie ma...
  • @Repsol 22:52:37
    To już miało miejsce .. bez sukcesu .. Nowoczesna, Razem, Kukiz...to wszystko miało być nową twarzą PO... Naród nie kupił.

    Ale zgoda będą kolejne próby... np PIS prawdziwy, ..PIS jedynie słuszny...
    PIS20... podobnie po stronie PO.

    Moim zdaniem próby bez sans bo gęby te same a Naród pamięta gdzie, kiedy i jak został przesz te gęby zdradzony.

    Okupantom pozostaje tylko jawny zamordyzm i ... groźba rebelii.
    Dla utrzymania narodu za mordę sprowadzili do Polski miliony banderowców
    teraz wystarczy ich ubrać w mundury policjantów i innych formacji "bezpieczeństwa Narodowego" i już jest komu trzymać Naród za mordę.
    alternatywą jest droga na Zaleszczyki wszystkich zdrajców z solidarności oraz KK.
  • Skala politycznych "uczuć"
    Wrogowie Narodu Polskiego wciskają Narodowi Polskiemu ekstremalne uczucie .. takie jak zoologiczna nienawiść do Rosji i równie zoologiczne uwielbienie dla wszystkiego co żydowskie.... co Katolickie czyli też związane z żydowskim Bogiem.
    To patologia... świadoma patologia, wręcz trucizna wciskana Narodowi Polskiemu.

    Poniżej staram się opisać skalę uczuć politycznych...
    Dopuszczalne , polityczne są te umiarkowane ..

    - bezwarunkowe uwielbienie (np wobec KK i żydowskiego Boga)
    - bezwarunkowa przyjaźń (np wobec żydów, USA, Izrael )
    - asertywna przyjaźń (np wobec Czechów, Rosjan turystycznie)
    - asertywność (stan neutralny np wg Niemców turystycznie)
    - asertywna niechęć (np wobec cyganów, homoskesualnistów..)
    - twarda niechęć (np do banderowców, nazistów...
    - bezwarunkowa nienawiść (np polityczna nienawiść do Rosji)

    Obszar cywilizowany to tylko te stany które opisałem jako jakiś rodzaj asertywności
    Stany skrajne to już patologia, manipulowanie uczuciami pozwalające rządzącym na produkowanie pożytecznych idiotów w obu kierunkach (zoologicznej nienawiści oraz bezgranicznego uwielbienia).

    Jak widać z przykładów od 89r roku Naród Polski poddany jest intensywnemu procesowi obróbki emocjonalnej... na skrajnych patologicznych poziomach.
    Tak mogą postępować jedynie wrogowie Narodu... czyli kto ?
    KK od zawsze ... (patologiczne uwielbienie dla żydowskiego Boga...)
    a po 89r globalna mafia żydowska która przejęła władzę w Polsce za sprawą solidaruchów oraz KK z JPII na czele.

    Polsce potrzebna jest polityka asertywna, zrównoważona a akcentem na przyjaźń.
    Nawiasem taką politykę powadzi Putin...(do Polski też ciągle wyciąga rękę)
    Natomiast globalna mafia żydowska prowadzi politykę skrajności...
    albo zoologiczna nienawiść albo bezwarunkowe uwielbienie..
    To patologiczna polityka prowadząca do zbrodni na gigantyczną skalę.

    Polska stanie się wolna dopiero wtedy gdy będzie prowadziła politykę asertywną zarówno wewnętrznie jak i na zewnątrz.

    Żydzi żyją w oparach absurdów emocjonalnych i pod ich dyktando zawsze będzie to polityka skrajności emocjonalnych.
  • @Lotna 17:24:56
    "Cel uświęca środki
    Takie było hasło komunistów. "
    To pół prawda... cała prawda to :
    "Cel uświęca środki
    Takie było hasło komunistów. żydowskich"

    bo to żydzi przecież zarządzali całym komunizmem i to oni tworzyli hasła
    dla pobudzania aktywności pożytecznych idiotów.

    Nic się nie zmieniło od tamtego czasu... dzisiaj żydzi rządzą zachodem i też cel uświęca środki w ich praktyce politycznej (zbrodnie, wymuszenia, zbrodnicze embarga, agresje, mordy.. terror).. a cel jest jak dawniej u żydów .. władza nad światem.
  • @Oscar 09:18:09
    Taki Kwaśniewski w kwestii tortur stosowanych przez CIA pouczał Polaków że to słuszne podejście.. czyli że cel uświęca środki...
    Kwaśniewski to jeden z mafii żydowskiej.. .. nie tylko Kwaśniewski ale i Geremek, Bartoszewski, ... Balcerowicz, Gronkiewicz, Bielecki, Buzek... ci ostatni to raczej w obszarze zbrodni gospodarczych... (cel uświęcał środki)

    Zgadnijcie który z nich nie jest żydem ?
  • @Oscar 09:18:09
    Gdybyś doczytał mój komentarz do końca, to byś wiedział, że ja nie o tym, kim, w większości są komuniści, a o tym, że przez lata narzucana przez nich mentalność nadal pokutuje w narodzie, a co gorsza, wśród patriotycznych katolików, co unaocznia popieranie przez nich banderowskiej Ukrainy, rzekomo dla dobra Polski.
  • @Lotna 16:22:09
    a jacy to ruscy komuniści popierali banderowców ?
    z tego co wiem to komuniści ZSRR raczej ich zwalczali a banderowcy trzymali z Hitlerem.

    Poparcie solidaruchów dla banderowców wynika z ich agenturalności związanej z współpraca (pracą dla) globalnej mafii żydowskiej.
    Solidaruchy dostały od mafii żydowskiej takie polecenie i tyle..

    Polska lewica ..ta PRLowska nie popierała banderyzmu ale g zwalczała w Bieszczadach.

    Natomiast globalna mafia żydowska nie ma żadnych oporów by manipulować i wykorzystywać wszystkich łajdaków na świecie dla swoich potrzeb. To klasyczny dla tej mafii brak moralności która ogranicza skuteczność działania (bo pewnych rzeczy przyzwoity moralny człowiek nie robi) .. mafia robi .. gdy są dla niej korzystne..(kłamstwa, manipulacje , przekupstwa, wymuszanie, prowokacje, zabójstwa, agresja na skalę międzynarodową, embarga prowadzące do śmierci niewinnych ludzi np dzieci....) Mafia nie ma żadnych ograniczeń moralnych no chyba że tylko takie które wynikają z przykazań rasistowskiego Talmudu.

    Pojęcie "komuniści" fałszywym epitetem przypiętym gojom.. podczas gdy goje i rosyjskie i Polskie były ofiarami komunistów żydowskich...
    a zbrodnie Stalina były w istocie zbrodniami żydowskimi.. jako że niema całe władze NKWD było żydowskie, ok 80 Rady Najwyższej ZSRR za Stalina była żydowska... czyli cały komunizm Stalinowskiego ZSRR był żydowskie a reszta to tylko wykonawcy żydowskiej woli żydowskich władz.

    Dzisiaj identyczna sytuacja jest w USA głębokie państwa w ZSRR i w USA było i jest żydowskie... podobnie jak w UE czw Niemczech albo w Polsce..
  • @Repsol 22:52:37
    W. GADOWSKI: OKAZUJE SIĘ, ŻE MAŁGORZATA GERSDORF JEST WAŻNIEJSZA OD PREMIERA I PREZYDENTA RAZEM WZIĘTYCH.... „Okazuje się, że Małgorzata Gersdorf jest ważniejsza od premiera polskiego rządu i prezydenta razem wziętych, bo nowelizacja przewiduje, że pani Małgorzata Gersdorf nadal będzie I prezesem Sądu Najwyższego, tak jak twierdziła uporczywie przez cały czas” powiedział red. Witold Gadowski w autorskim „Komentarzu Tygodnia”. Prawo i Sprawiedliwość nowelizuje ustawę o Sądzie Najwyższym, wycofując przy tym część wcześniejszych zapisów. Jak powiedział red. Witold Gadowski, „okazuje się, że dzisiejsza władza w Polsce może sprawować władzę pod warunkiem, że nie sprawuje władzy”. Okazuje się, że Małgorzata Gersdorf jest ważniejsza od premiera polskiego rządu i prezydenta razem wziętych, bo nowelizacja przewiduje, że pani Małgorzata Gersdorf nadal będzie I prezesem Sądu Najwyższego, tak jak twierdziła uporczywie przez cały czas. Tak wystrychnięto na dudków tych, którzy wierzą w dobrą zmianę. Nie po raz pierwszy zresztą i – jak sądzę – nie po raz ostatni. Wszystko wraca do normy, a rządzący z PiS-u kurczowo trzymają się zapisu, że będzie Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym wskazał dziennikarz.

    „Nie bierzcie się za reformy, jeżeli nie macie odwagi. Odwaga podejmowania reform, które są często jak gorzka kuracja i nie przysparzają takiej bezpośredniej popularności, ale po latach efekty takich działań są zauważalne” mówił redaktor.

    Czy wy zrobiliście jakąkolwiek reformę, która po latach będzie widoczna? Już nie mówię o tym, że nikogo znaczącego nie zamknęliście za korupcję, za zdradę stanu, za Smoleńsk. Nikogo nie zamknęliście, bo nie macie odwagi i oni już to wiedzą. Wie to nawet Ludmiła Kozłowska, która śmieje się z was, jeżdżąc po całej Europie w zorganizowanym „tourze” polskiej nienawiści. Robi, co chce i śmieje się z waszych zastrzeżeń zaznaczył.

    Publicysta poruszył również temat tzw. afery z Komisją Nadzoru Finansowego, mówiąc, że „Leszek Czarnecki jak przystało na dobrego współpracownika komunistycznych służb specjalnych wykonał po prostu rzut poświęcenia”. Wiedząc, że pali mu się już pod nogami, przewrócił się tak, by obalić przeciwnika jeszcze mocniej. To rzut poświęcenia. Ci, którzy ćwiczyli judo, wiedzą, o czym mówię. Rzut poświęcenia wyszedł średnio, bo każdy zdroworozsądkowy pyta, gdzie tu afera? Jeden głupkowaty przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, rocznik 1981, coś tam „pepla”, Czarnecki go nagabuje i tyle mamy zauważył red. Witold Gadowski.

    „Chcecie prawdziwej afery? Oto serwis Bloomberg publikuje dane na temat ogromnej afery prania brudnych pieniędzy. 150 miliardów dolarów, które przepłynęły przez estoński Danske Bank” zaznaczył. Ale ten Danske Bank był powiązany jako bank-korespondent z amerykańskim oddziałem Deutsche Banku. Śledztwo ws. prania brudnych pieniędzy toczy się dziś także przeciwko Deutsche Bankowi. Tak przynajmniej wynika z danych opublikowanych przez serwis Bloomberg. Jest afera, są pieniądze prawdziwe, duże pieniądze w sektorze bankowym. Kto się zajmuje Danske Bankiem w Polsce? Tam prano pieniądze rosyjskie i z państw nadbałtyckich. Czy ktoś o tym mówi? Nie. W Polsce mówi się o aferze KNF-u i niedorosłego szefa tej instytucji, pana Marka Chrzanowskiego, oraz prowokatora Leszka Czarneckiego. To jest wielka afera. Afera prania brudnych pieniędzy rosyjskich, estońskich, łotewskich, litewskich pochodzących z przestępstw jest nieważna. Takie mamy miary rzeczy. W takim kraju póki co żyjemy, a dobra zmiana niewiele robi, żebyśmy wyrwali się z tego ciasnego zaułka dziadowskiego myślenia. Myślenia podrzucanego i szuflowanego przez „Gazetę Wyborczą” i TVN powiedział red. Witold Gadowski.

    https://youtu.be/mk9UbzKUbJU

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31