Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
61 postów 87 komentarzy

varietas vestis reginae

wawel - "Jesteśmy oceanem w nocy, wypełnionym poblaskami światła. Siedząc tu razem, jesteśmy przestrzenią między rybami a księżycem." [Dżalaluddin Rumi]

Nasze wielkie studio Polska, czyli corrida z osłami

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Żyjemy w jednym, wielkim "studio Polska" inaczej zwanym "corrida z osłami"

Na czele Radiokomitetu Jerzy Urban, rok 1988, Czerwony, ups, okrągły stół nabiera kształtów pod koszernym, nowojorskim heblem, w Warszawie, w głowach ludzi o nazwiskach typu Mosz i temu podobnych pojawia się koncept programu wystruganego przez natolin i puławy, programu imitującego VOX POPULI, czyli „Otwarte Studio”. O tym, który go wymyślił i o programie Wiki pisze tak: Tadeusz Mosz „autor i pomysłodawca widowiska na żywo "Otwarte studio" (1989–1991), emitowanego przez kilka godzin w nocy z piątku na sobotę w TVP1 w formule tzw. telewizyjnego "Hyde Parku", gdzie bez skrępowania można było prowadzić spór z przedstawicielami ówczesnej władzy”. Jak słusznie zauważa Wiki, było to WIDOWISKO.

Studio Polska weszło na antenę 30 kwietnia 2016. Trwa 2 razy krócej niż Moszowo-Urbanowe „Otwarte Studio”. Zasady, sposób prowadzenia, format telewizyjny i cel – są identyczne jak tamte komusze. Nawet prowadzący jest analogiczny. Wtedy, Marek Siwiec, tupeciarski pseudointelektualista (znany z parodii JPII), będący jeszcze przed wstąpieniem do SLD, teraz p.Magda Ogórek, będąca już po wystąpieniu z SLD. Apodyktyczność udająca sprawiedliwość łączy tych dwoje prowadzących w sposobie udzielania głosu *) podejrzanym kreaturom, których wysłuchiwanie choćby przez minutę jest marnotrawieniem czasu uczciwego człowieka. Udzielanie głosu – udzielaniem (choć też b.ważne w programach typu otwartego jak i odbieranie głosu), ale czymś najważniejszym i karygodnym w Studio Ogórek jest wystosowywanie zaproszeń przez p.Magdę do osób, które są przez naturę antypredysponowane do wytworzenia choćby jednej myśli, ale za to mające tupet zalewać publiczność stekiem alogicznych neomarksistowskich, sorosowych kretynizmów. Pani Magda ma oczywiście wytłumaczenie, kiedyś je wypowiedziała: zaprasza te osoby, by z a c h o w a ć   p l u r a l i z m. O sancta simplicitas! Sędzia Żurek, lewacy typu Rafała Lipskiego z Inicjatywy Polskiej (założonej przez B.Nowacką) oraz młody Bartyzel (ex-Nowoczesna). Jedna osoba tego typu potrafi rozbić i zdewastować jakąkolwiek sensowną dyskusję a co dopiero, kiedy tak, jak ostatnio - owych zaproszonych dysfunków jest aż trzech? Siedzą w pierwszym rzędzie i p.Magda co kilka minut oddaje im głos a oni leją asfalt przez kwadrans. A potem jest znowu ich ad vocem  do głosu rozumu... Ad vocem  imbecylizmu do racjonalności... I płynie rok za rokiem. A kto za to płaci? Pan, pan, pani... Rozbić dyskusję, która mogłaby zakończyć się wnioskami. Ale może o to właśnie chodzi... Może o to chodzi, panie Mosz. Mosze o to chodzi, panie Mosze...

Mosze  w n i o s e k  jest wrogiem. Wniosek jeszcze czegoś by zachciał od rządzących, przyspieszenia, korekty, usunięcia przeoczeń, zniesienia taryfy ochronnej na pewne nazwiska i środowiska, zmiany odnoszenia się do... narodu. Z tego mogłyby być same kłopoty i potrzeba szukania niestandardowych rozwiązań. Potrzeba większego otwarcia się mogłaby wynikać. A po co to komu? Otwarcia się na sugestie oddolne środowisk narodowych, propolskich bardziej niż PIS nie jest pożądane ani nagradzane. Nagradzane jest letnie centrum. Obyś nie był ani gorący, ani zimny, obyś nie był letni...

Program trwa za krótko. Sztuczne robienie „tłoku myślowego” przez szefową panią Magdę niszczy sam sens programu. Dyskurs może być tylko pomiędzy dwiema opcjami racjonalnymi. Pomiędzy logiką i prawdą a lewacko-neoliberalno-palikotową sofistyką nie ma żadnej wymiany myśli, bo być nie może z definicji. Głupota i kłamstwo jeśli oddać jej czas, miejsce i uwagę pożre wszystko a na koniec w podzięce... zanieczyści powietrze. I tym kończą się wszystkie Studia Polska. Powinni być zapraszani eksperci gwarantujący błyskawiczne intelektualne zniszczenie ew. pisków turańskich mózgów (prof. Urbankowski, G.Braun, L.Żebrowski, W.Gadowski, S.Michalkiewicz, dr E.Kurek, prof. Jaroszyński, ks. prof. Guz itd.). Ale oni bywają krytyczni wobec rządu, a rząd nie lubi krytyki. I koło się zamyka.       Wierchuszka sama odcina się od rozwijającej dyskusji, od nowych pomysłów z zewnątrz. Woli nawalankę z przygłupami. niestety. To daje komfort.

W ostatnich programach sędzia Żurek pożera jak talerze żuru dziesiątki minut czasu antenowego na swoje słowotoki. To nieodpowiedzalne ze strony p.Ogórek, która niereformowalnie wysyła ciągle zaproszenia do Żurków, Lipskich itp. Można obliczyć ile kosztowały wszystkie logorrheie p.Żurka oraz dysfunkcyjnych umysłowo młodzieżówek lewackich (Lipski et co.).

Program mógłby być połączony z rozmowami telefonicznymi oraz pytaniami z sieci, mógłby zbierać dane i zgłoszenia do interwencji, mógłby reklamować ludzi i ich oddolne inicjatywy patriotyczne – słowem mógłby robić coś w kierunku konstruktywności, zamiast bicia czerwonej piany. W imię... pluralizmu pojętego na sposób Engelsa, czyli jako walki plusa rządowego z minusem debili opozycyjnych. Potrzeba dyskusji dwóch opcji, a nie nawalanki częściowej prawdy z całkowitym kłamstwem. Kłamstwo zaproszone do dysputy rozpirzy reguły sensu i zablokuje ruch myśli oraz uniemożliwi dojście do jakichkolwiek wniosków. Widowisko będzie jednak jak się patrzy.A oglądalność będzie w piku, jak ta, gdy krowa jechała na byku. Usia, siusia, cepeliada, w ogródeczku panna Mania – jak śpiewał Jacek Kleyff. „W telewizji ogłosili wczoraj wyrok na kasjera: za kradzież czterech tysięcy cztery lata, pięć miesięcy. Patrzy prawy obywatel, dzień po dniu za dniem godzina. A z nim razem na kanapie relaksuje się rodzina”.

Pani Magda idealnie wpisuje się w wytyczne „kurszczyzny”. The show must go on. Widowisko nade wszystko. Jak prawda okłada się bejsbolem z kłamstwem i krętactwem. Łoj, jaka frajda popatrzeć! Jackowi kasa kapie, miś koala w oko się drapie. Bo wierchuszka chce mieć poparcie mas ludowych... A nie można i jednego i drugiego? I sensu i konstruktywnej pracy i igrzysk? Nie. Rada Starszych PIS-u postanowiła, że lud ma wywrzaskiwać poparcie a Rada zajmie się merytoryką. Linie kontaktu zerwane. Z wyjątkiem postulatów socjalnych. Na które władza ma ucho tak czułe, jakie mieli Grecy na śpiew cykad...

Państwo musi być przebudowywane fudamentalnie. Całe. Chińskie podróbki rewolucji systemowej w stylu „reformy” Gowina i wiatraków Mateusza oraz Stoczni Gdańskiej przestawiającej się na produkcję wież do wiatraków (jak ogłosił MM) – zostaną w historii jako pomniki hucznych zapowiedzi i żałosnych rezultatów, często kontrskutecznych w dłuższej perspektywie. Tu trzeba armii specjalistów, a nie menedżer kultury jako minister rozwoju... Tu trzeba restrukturyzacji potężnych powiązanych ze sobą multisystemów, synergicznych lub wzajemnie się blokujących. Nie jest łatwo to ogarnąć. Robić po łebkach jest prosto. Powinno się zasięgać głosu maksymalnie dużej liczby potencjalnych doradców i specjalistów a nie zamykać w fortecy i transmitować poza mury igrzyska corridy z osłami sypiąc ludowi resztki bułek paryskich z okienek strzelniczych.

Naprawianie państwa jako widowisko. Żenienie remontu generalnego w trudnych warunkach z widowiskiem cyrkowo-błotnym – oryginalne toto, ani to Piłsudski, ani Dmowski, ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra. Ten spektakl, gotowanie nerwów wyborców w garncu, w wielkim multi-pluri tyglu wydaje się pasować Prezesowi, tak jak pasuje Premier i jego gabinet... osobliwości.

image

Ilustracja. Gabinet osobliwości, czyli rząd po rekonstrukcji



Programy telewizyjne Dobrej Zmiany są takie, jak Dobra Zmiana, gazety – także, publicyści takoż. Fraktalność. Kręte ścieżki fraktali.

Fraktal to obiekt samo-podobny (tzn. taki, którego części powtarzają się w różnej skali w tym samym obiekcie). I takie jest właśnie Studio Polska, jest fraktalem Dobrej Zmiany. Częścią doskonale odbijającą całość. Magdalena Ogórek jest Jarosławem Kaczyńskim Studia Polska. A nam pisana jest rola posłusznych widzów.
image

Ilustracja. Fraktal z cyklu "rączka rączce UDZIELA GŁOSU", czyli "poza kontrolą"



Prowadzący Studio Polska – i  w skali mikro, i... w makro - mylą think tank z hyde-parkiem, dialektykę marksistowską z analizą grecką, pluralizm z myśleniem, zamieszanie z klarowaniem płynu. Płynu mózgowego. Ciągłe zamieszanie symulujące, udające społecznie efektywną twórczą pracę a będące w istocie widowiskiem, programem rozrywkowym. Kulturalna awantura nie prowadząca do niczego? Lub – optymalnie - jedynie do małych normalności wydzieranych patologii zbyt powoli, zbyt grzecznie. A czas na scenie Europy dla programu Polska nieubłaganie upływa. Za „czas antenowy” mogą zapłacić pokolenia. Ktoś nam mignął przed oczami, przed... układem nerwowym ideowym dopalaczem Trójmorza. Oby marzenie o roli Polski w regionie nie skończyło się na regenerowaniu niemieckich wiatraków w firmie o nazwie Stocznia Gdańska ogłoszonym jako sukces i jako „reindustrializacja” i dyskutowanym z nieśmiertelnym, przechodzącym wszystkie studia otwarte Piotrem Ikonowiczem. Studiem Polska i Polską otwartą na politykę czerwonej młodzieży LGBT ze stajni B.Nowackiej, której już nie kocha obdarzony czarownym głosem Szczurołap z Hameln, Flecista z Hameln dźwięcznie zwany Zandberg (i nie piję tu wcale ; ) do ew. przyszłych koalicjantów PIS z lewa, czyli SLD, lub z... prawa, czyli nowopowstałej koalicji Partii Razem, Inicjatywy Polskiej Nowackiej, Zielonych i... Śpiewaka). Cała ta koncepcja rządu zrekonstruowanego oby nie doprowadziła do przyszłego rządu koalicji PIS z SLD lub PIS z czerwono-zielonymi. Bo będzie to niedokończony remont generalny w który wprowadzą się... skłotowcy i czerwono-zieloni anarchiści a z Polską przyjdzie nam się pożegnać...  A gdy pojawiają się skłotowcy, to znaczy, iż dane miejsce to nic więcej, niż zwykły pustostan. Polska-pustostan.

Chaos (czy tylko chaos, czy schematyzm i wygoda oraz strach przed lobbies?) - chaos w zapraszaniu gości do przedsięwzięcia oraz minimalizm i zamieszanie zamiast odwagi, zdecydowania i racjonalnej konsekwencji przywołują porażkę. Tak w Studio Polska, jak i w Polsce. I dużą oglądalność przy urnach. Zamiast wrzuconych głosów.  W piku. Piku komunizma.

Słuchaj!

Nikt nie słucha.

=================

Przypisy:

*) nie ważne kto mówi i co mówi, ważne kto i komu UDZIELA GŁOSU (środowisku dziennikarzy i uczonych niezależnych TV Kursk nigdy nie udziela głosu, tzn. ich nie zaprasza). Odmianą tej zasady jest: nie ważne kto i na kogo głosuje - ważne kto liczy głosy. Żyjemy w ustroju dumnie zwanym demokracją w którym wygrywają ci, którzy liczą głosy i ci, którzy... odbierają głos. Jeśli dysponujemy ograniczonym czasem, to udzielanie głosu jednym, jest zarazem odbieraniem głosu innym. Bardzo prosta i skuteczna sztuczka chroniąca świadomość społeczną przed przebudzeniem.

KOMENTARZE

  • @Wawel
    Ty to potrafisz rozwalać magdalenkową hołotę . Czytam z przyjemnością . Serdecznie pozdrawiam. 5* .
  • Nieszczęściem jest zawłaszczenie TVP przez opcję żydów z pisu !
    Duda i Pisowcy w kampanii wyborczej obiecywali że jak oni dorwą się do władzy to cho cho ! lud polski dorwie się do TVP ! bo TVP ma być telewizją narodową a nie Tuskową !

    Słowianie ! pisowcy wraz z Dudą dorwali się do władzy i co zrobili ? jak wszystkie partie żydowskie ZAWŁASZCZYLI TVP !!!

    TVP to nie telewizja narodowa a telewizja typowa żydowska ! żydów z tyg. Siec i z TV Republika !

    UWAGA w TVP na pewno nie ma narodu ani programu narodowego !

    Jedna jest dobra zmiana , ze Telewizje w Polsce nie należą już wyłącznie do jednej opcji jak za bandyty Tuska ! ale dalej Naród Polski nie ma dojścia do mass-mediów w Polsce ! bo żydzi zawłaszczyli mass-media CAŁKOWICIE !

    Programu pani Ogórek nie oglądam bo to jest bełkot jednych i tych samych osób w studio !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • Autor
    pani Ogórkowa ma jeszcze jeden problem, oprócz oczywistej impertynencji połączonej z infantylizmem - to problem braku akceptacji dla upływającego czasu
    Pani Ogórkowa ma swoje lata, a mimo to stara się pozostać na wieki lalką Barbie - stąd całkowicie nieadekwatne do tematyki programów nastoletnie kiecki, jakieś półprzezroczyste różowe ni to halki - itp dobre na entree na imprezę nocną połączoną z dymaniem do rana - na Ibizie - ale nie na publicystykę polityczną. Do całości obrazu jeszcze uporczywe trzepotanie rzęsami i potrząsanie lalkową fryzurą.

    Pamiętam jak w jakimś innym programie politycznym wiedząc że będzie siedziała obok księdza, odsztafirowała się w jakiś powabny tiul odsłaniający nagie ramię i pół cyca. Słabo się robi, jak człowiek sobie pomyśli, co ta baba ma pod czupryną.

    Na takie programy ubiera się żakiet, to jest oczywisty dress code - ciekawe czy nie ma jej kto tego powiedzieć - czy też jej niezależnemu kobiecemu móżdżkowi NIE DA SIĘ NIC POWIEDZIEĆ - bo zanim by kto zaczął, to ona już wie lepiej.
    Biedna kobieta, tylko czy to się musi odbywać na wizji? w telewizji publicznej?
  • @Andrzej Tokarski 09:12:08
    żenujący poziom wypowiedzi.
    Przeszkadza mu atrakcyjność prowadzącej...
    W kulturalnym towarzystwie nie obgaduje się wyglądy innych ludzi poza skrajnościami.
    Pani Ogórem to sympatyczna młoda inteligentna i mądra kobieta.
    I pewne za to tak jej Tokarski nie lubi a właściwie sądząc po wypowiedzi wręcz nienawidzi.

    Żenująco niski poziom...wręcz prostacki, prymitywny...fuj.
  • @Autor
    No cóż. Nic dodać nic ując.Aż chce się czytać takie notki.Szkoda tylko,ze tak mało jest autorów,którzy mogli by dorównać Wawelowi.
    Otwarte Studio oglądałem z początku jak jeszcze nie było tak drastycznej ingerencji prowadzących.
    Po awanturze z żydem który poczuł się obrażony po jakiejś wypowiedzi i chciał opuścić studio ale Pani Ogórek na kolanach prosiła o wybaczenie i pozostanie w studiu przestałem to ogłądać.Jednym słowem "żenua"
  • @Oscar 12:47:57
    "....sympatyczna młoda inteligentna i mądra...."

    - chyba oglądamy inne programy
  • @Oscar 12:47:57
    Ten żyd który chciał opuścić studio to pan doktor Sandauer. Ale nie tylko pani Ogórek chciała żydowi wyjść w dupę, wchodził mu również stary cymbał pan Miernik...żałosne to wszystko !

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930