Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
44 posty 82 komentarze

varietas vestis reginae

wawel - "Jesteśmy oceanem w nocy, wypełnionym poblaskami światła. Siedząc tu razem, jesteśmy przestrzenią między rybami a księżycem." [Dżalaluddin Rumi]

Moje komentarze

  • @maharaja 12:38:02
    Świetny komentarz. Znakomicie uzupełnia niektóre - z konieczności - pominięte przeze mnie wątki.

    Dzięki
    Kaczyński, czemu przyszedłeś nas dręczyć?! czyli nienawiść
  • @mac 21:15:01
    Logiczne.

    Pozdrawiam
    Fenomen Tuska i polskie dziedzictwo jego misji
  • @Repsol 21:12:01
    Salon linieje :). Żyje arytmią blogera Starego.

    Pozdrawiam
    Fenomen Tuska i polskie dziedzictwo jego misji
  • @Wiktor Smol 20:31:59
    Niewykluczone...
    Fenomen Tuska i polskie dziedzictwo jego misji
  • @kfakfa 19:13:18
    Tak, to ten artykuł przedrukowany. Oryginał jest tu: http://www.pardon.pl/artykul/5827/ukryci_sydzi_rz_dz_polsk_jest_ich_6_milion_w/239

    Zaczyna od 20 tys, potem 6 mln, potem... 30 mln. Typowa "deza". Zabicie tematu przez sprowadzenie do absurdu pełne chłostania Polaków. W sam raz na dawniejszy dodatek weekendowy do GW.
    "Arutz Sheva": dziadek D.Tuska był żydowskiego pochodzenia
  • @kfakfa 10:28:59
    Witam,
    Komentarz rzeczniczki rządu, pozwoli Pan, pominę :).
    Natomiast p.Magda Hartman, to już zawodniczka wyższej rangi manipulacyjnej :). Kuriozalny pod względem dezinformacji i typów argumentacji jest tejże Pani tekst "Ukryci Żydzi rządzą Polską? Jest ich 6 milionów!". Prezentuje w nim wynaleziony przez siebie nowy rodzaj polemiki: zniszczenie przez potwierdzenie (w łagodniejszej formie znany jako "reductio ad absurdum").

    Odniosę się jednak do jej dez:
    1. nie była to "mechaniczna pomyłka" portalu. Nigdzie w "sprawie Tuska" dziennikarze Arutz Sheva nie zdementowali informacji ani nie użyli zwrotu o "pomyłce".

    2. źródłem informacji o "Jewish grandfather" nie jest wywiad Yossiego Melmana z 7 kwietnia (sprzed wizyty), lecz redakcyjny artykuł napisany... 3 dni później (Nissan 5, 5768 , 10/04/08, 07:59), relacjonujący wizytę i podający przyczyny tak wyróżniającego podarunku dla D.Tuska, jak kultowy przedmiot wieszany t y l k o na drzwiach religijnych Żydów

    3. zapewne po zapytaniach zdziwionych czytelników (i może telefonach z Polski...) po pewnym czasie redakcja do artykułu z 7 kwietnia dodała dziwny dopisek, że artykuł o "Jewish grandfather"... nie może być przedrukowywany bez zezwolenia redakcji i w sprawie przedruku prosi się o kontakt. Jako powód zakazu przedruku (cóż za dziwny fakt, nie prościej było, jeśli informacja jest nieprawdziwa - po prostu usnąć ją i zdementować?) podaje się to, że treść artykułu "musi zostać ponownie potwierdzona" gdyż "została napisana i ustnie opracowana PRZED KWIETNIEM" (written and oral arrangements PRIOR TO APRIL). Co dziwniejsze ta uwaga, żeby skontaktować się z redakcją w sprawie zezwolenia na przedruk wiadomości, że dziadek Tuska "was Jewish" - wisiała jeszcze w s t y c z n i u 2 0 1 7 r. na stronie agencji. Później uwaga o tym, że artykuł wymaga ponownego potwierdzenia znikła, ale sama informacja o "Jewish grandfather" n i e z n i k ł a . Stan na dziś jest taki, że... info o prezencie od rabina NADAL jest wyjaśniane zdaniem o tym, że dziadek Tuska był żydowskiego pochodzenia! ("Rabbi Shalom Stambler, the Chabad rabbi in Poland, gave the Prime Minster a mezuza and then offered to carry it for him. Prime Minister Tusk, whose grandfather was Jewish, insisted on carrying it himself"). Nikt tu niczego nie dementuje i nawet już nie trzeba mailować ani dzwonić do redakcji, by dostać pozwolenie na przedruk!

    Sprawa więc wygląda całkiem inaczej niż zwinne pióro Magdowe to "prezentuje". Rzec można książkowy przykład manipulacji i dezinformacji.

    B.osobliwa jest historia "zniknięcia wątpienia" w słuszne pochodzenie Tuska akurat na początku 2017 r. Czyżby znak dla "naszych" w Brukseli przed głosowaniem?
    "Arutz Sheva": dziadek D.Tuska był żydowskiego pochodzenia
  • @fabi 18:37:04
    Proszę bardzo: był synem mojego pradziadka.
    "Arutz Sheva": dziadek D.Tuska był żydowskiego pochodzenia
  • @Zawisza Niebieski 11:34:37
    Na każdym portalu trzeba się liczyć z tym, że podobny - jak pański - komentarz się pojawi.
    "Arutz Sheva": dziadek D.Tuska był żydowskiego pochodzenia
  • @Madar 04:55:08
    Zgodziłbym się, jeśli uznać, że w słowie "królewską" są 3 błędy ortograficzne ;).
    "Arutz Sheva": dziadek D.Tuska był żydowskiego pochodzenia
  • @Autor
    Dzięki za przypomnienie tej wybitnej postaci.

    "„W pancerny waciak zbrojny Golem

    nadciąga kartoflanym polem

    - krwawy i pusty, bo bez Boga

    w gumiak obuta jego noga

    a w ręku jego ciężka laga,

    którą mu dała władza naga

    by odwet wziął i bił jak umie

    - tych wszystkich, których nie rozumie..”


    Jaki piękny tekst...
    Jak to słowa prawdy się nie starzeją...

    pzdr.
    Jonasz Kofta
  • @Autor
    Bardzo ładna parafraza :).

    pzdr.
    Niech no tylko zakwitną... kanalie...
  • @Grzegorz Rossa.
    Piękna wizja ponadczasowej bliskości dwóch Wielkich Językoznawców :).

    Pozdrowienia
    Rozmowy na Koronie Wieków - spotkanie z Prezydentem
  • @Avern
    Do zagospodarowania jest mniej więcej taka cześć społeczeństwa, jaka popierała Solidarność. To nie mało. To w sam raz.

    pzdr.
    "Point of no return" J.Kaczyńskiego i PIS-u
  • @Autor
    Złośliwy chochlik podebrał trzy zera z poniższego zdania:
    " Dla przykładu służby litewskie podały, że w tym małym kraju dział około 3 agentów tylko wywiadu rosyjskiego ."
    Wg Laurinkusa liczba ta ma wynosić ok.3000.

    pzdr.
    Najlepszy werbownik agentów STASI był blisko Tuska.
  • @Andy-aandy
    "Światowa opinia publiczna" - to zwyczajowo przyjęte określenie używane w publicystyce i dość czytelne. Oznacza ono poglądy dorosłych części społeczeństw ukształtowane przez dominujący trend komentarzy politycznych w znaczących mediach światowych lub lokalnych.

    Agentura wpływu ma dwóch głównych adresatów swoich działań:
    1. opinia publiczna (bądź "światowa" bądź lokalna)
    2. opinie, stanowiska poszczególnych r z ą d ó w
    Cytując za Raportem United States Information Agency (USIA):
    Agents of influence are foreigners who have been recruited by the KGB in order to be used to influence the opinions of foreign publics and governments.

    Co do pochodzenia terminu "opinia publiczna" to:
    P u b l i c o p i n i o n is the aggregate of individual attitudes or beliefs held by the adult population. Public opinion can also be defined as the complex collection of opinions of many different people and the sum of all their views.

    P u b l i c o p i n i o n as a concept gained credence with the rise of "public" in the eighteenth century. The English term "public opinion" dates back to the eighteenth century and has derived from the French l’opinion publique, which was first used in 1588 by Montaigne.[1] This concept came about through the process of urbanization and other political and social forces.

    Dobre przykłady "wpływania" na światową opinię publiczną podaje Raport United States Information Agency "Soviet Active Measures in the "Post-Cold War" Era 1988-1991".
    http://intellit.muskingum.edu/russia_folder/pcw_era/index.htm#Contents

    pzdr.
    Kryterium wielkości agentury wpływu Rossy
  • @Andy-aandy
    Pisze Pan:
    "co to znaczy?
    Bo dla mmnie jest to jakiś kompletny dziwoląg...

    "popełnia czyny zasługujące dla światowej opinii publicznej"

    ????"

    Urwał Pan zdanie w połowie... A znaczy to po prostu - jeśli doczyta Pan zdanie do końca:
    "popełnia czyny zasługujące na potępienie przez światową opinię publiczną".

    Tekst zawiera wiele ważnych ustaleń i inspirację do przeniesienia ich na polski grunt. Naprawdę nie warto zatrzymywać się w przypadku takich tekstów na purystyce stylistycznej.

    pzdr.
    Kryterium wielkości agentury wpływu Rossy
  • @Autor
    Znakomity i logiczny tekst.
    A poniższy fragment fragment odkrywczy:

    "Jednocześnie widzimy, że pomimo braku agentury wpływu, niektóre z podmiotów ww. są pomawiane o dysponowanie na światową opinię publiczną olbrzymimi wpływami (masoneria, CIA, hasbara). Państwa agenturę wpływu mające odwracają od siebie uwagę kierując ją na kozły ofiarne."

    Sama tytułowa "reguła Rossy" też pierwszorzędna i niepodważalna:

    "Dobra prasa państwa, które popełnia czyny zasługujące dla światowej opinii publicznej na potępienie, dowodzi, że na rzecz tego państwa pracuje silna i sprawna agentura wpływu."

    Wszystko razem zasługuje na rozpowszechnienie i popularyzację.

    pozdrawiam
    Kryterium wielkości agentury wpływu Rossy
  • @bez kropki
    Oczywiście, że się da. Zasady konserwatyzmu są celowo deformowane i ośmieszane, tzw.ustawianie sobie przeciwnika do bicia. Manipulowanie opinią publiczną by przeciągnąć ją na swoją (lewą) stronę.
    Kodeks KONSERWATYZMU
  • @Andy-aandy
    Dzięki za cenne uzupełnienie.

    pzdr.
    Kodeks KONSERWATYZMU
  • @Avern
    Dzięki.
    Smoleńsk to początek i koniec wielu rzeczy i spraw. Cezura historyczna.

    pozdrawiam
    "Point of no return" J.Kaczyńskiego i PIS-u

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031